Fotoradar zrobił ci zdjęcie? Jest duża szansa, że nie zapłacisz mandatu!

Jedziesz drogą objętą odcinkowym pomiarem prędkości. Charakterystyczny błysk przy ostatniej bramce to znak, że twoja średnia prędkość była wyższa niż dozwolona. Po chwili zdenerwowania godzisz się z myślą, że twój budżet uszczupli się o kwotę spodziewanego mandatu. Może się jednak okazać, że kara nie zostanie wymierzona. Jak ustaliła Najwyższa Izba Kontroli, jeśli fotoradar zrobił Ci zdjęcie, jest duża szansa, że nie zapłacisz mandatu. Ani grosza.

Fotoradar zrobił ci zdjęcie? Jest duża szansa, że nie zapłacisz mandatu!
  • Mikołaj Frączak
  • /
  • 24 września 2019

Ile wykroczeń zarejestrowanych przez fotoradar ulega przedawnieniu?

Jak ustaliła Najwyższa Izba Kontroli – w latach 2015-2017 na trasach objętych tzw. odcinkowym pomiarem prędkości zarejestrowano i zweryfikowano ok. 204 tysięcy wykroczeń. Ponad połowa, bo aż 115 tysięcy z nich uległo przedawnieniu. Wśród powodów takiego stanu rzeczy wymienia się m.in. wadliwe przepisy regulujące sposób ustalania i karania kierowców, a także niedobory kadrowe w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego. Jak ustaliła NIK cały system obsługiwało 243 pracowników, czyli o ok. 25% mniej niż przyjęto w projekcie działania systemu. Wysoka była także rotacja zatrudnionych, która w 2018 roku sięgnęła niewyobrażalnego poziomu – 90%.

Czy za wykroczenia na odcinkowym pomiarze prędkości zawsze przychodzi mandat?

Na wyżej wspomniane problemy znaleziono rozwiązanie poprzez… przeprogramowania urządzeń tak, by wyłapywały wykroczenia powyżej 30 km/h ponad ograniczenia widniejące na znakach. To spore nadużycie, bowiem kodeks drogowy dopuszcza tolerancję do 10 km/h.

Efekt był taki, że  jadąc np. 75 km/h w terenie zabudowanym, urządzenie „z automatu” pomijało nasze wykroczenie tak, jakby na drodze nas w ogóle nie było. W ocenie NIK mogło to zmniejszać poczucie nieuchronności kary u kierowców i nie przekładało się na bezpieczeństwo na drodze. Szacuje się, że tylko w ten sposób można było zmniejszyć liczbę procedowanych spraw nawet ośmiokrotnie.

Mandat za brak biletu MPK. Czy mogę go nie płacić?Mandat za brak biletu MPK. Czy mogę go nie płacić? Martyna Kowalska

Czy odcinkowe pomiary prędkości działają?

W opinii NIK wiele błędów popełniano już na etapie przygotowania budowy systemu. Problem w tym, że według instytucji ani odpowiedzialny za niego resort, ani Główny Inspektorat Transportu Drogowego nie przyłożyli się do efektywnego planowania. Brakowało dokładnych analiz zarówno rzeczywistych potrzeb co do liczy pomiarowych urządzeń, jak również miejsc, w których miały być instalowane. Efekt tego był taki, że odcinkowy pomiar prędkości objął swoim zasięgiem jedynie 77 kilometrów dróg krajowych w całej Polsce. Łatwo policzyć, że to zaledwie procent (dosłownie) sumy długości całej sieci dróg tej klasy w całym kraju. Co więcej, średnia długość odcinków, na których przeprowadzano kontrole wynosiła mniej niż trzy kilometry, tymczasem plany zakładały, że będzie to dziesięć kilometrów.

Nie wszędzie odcinkowy pomiar prędkości był uzasadniony

NIK sprawdził, jak to się stało, że ambitny plan budowy systemu OPP zakończył się tak słabymi wynikami. Okazało się, że odstępstwa w lokalizacji urządzeń pomiarowych spowodowane były kłopotami z wykonaniem przyłączy energetycznych. Problem rozwiązywano więc przez zmianę miejsca ustawienia urządzeń. To wszystko odbijało się na stopniu realizacji strategii bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Jak ustaliła Najwyższa Izba Kontroli, przez dwa i pół roku trwał proces wyboru lokalizacji 29 urządzeń przeznaczonych do odcinkowego pomiaru prędkości. Główną przesłanką dla wyboru lokalizacji była wysoka wypadkowość oraz liczba ofiar. Co ciekawe w sporej części w latach poprzedzających projekt (2011-2014) nie było  śmiertelnych zdarzeń drogowych. Izba miała także wątpliwości w przypadku jednego z 10-kilometrowych fragmentów krajowej siódemki, gdzie umieszczono urządzenia dla aż trzech systemów OPP. W ocenie NIK zwiększyło to koszty przedsięwzięcia i nosiło znamiona działania „niecelowego i niegospodarnego”.

Jazda hulajnogą po ścieżce rowerowej grozi mandatemJazda hulajnogą po ścieżce rowerowej grozi mandatem Martyna Kowalska

Ile pieniędzy stracił budżet na problemach z odcinkowym pomiarem prędkości?

Biorąc pod uwagę tylko wspomniane 115 tys. wykroczeń, stanowiących 57% wszystkich udokumentowanych, wartość niewyegzekwowanych kar mogła  sięgnąć ponad 26 mln złotych. Patrząc na cały system automatycznego nadzoru – w tym fotoradary tradycyjne przedawniło się aż 1,6 mln wykroczeń, które wiązały się z karami wynoszącymi około 371 mln złotych.

Zalecenia NIK związane z fotoradarami

W wyniku kontroli Najwyższa Izba Kontroli zwróciła się z konkretnymi wnioskami do Ministra Infrastruktury oraz Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, których wdrożenie może przełożyć się na poprawę efektywności działania całego systemu, a co się z tym wiąże poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Można się zatem spodziewać, że „wybiórcze” działanie systemu odcinkowych pomiarów prędkości przejdzie do historii, a mandaty, za faktyczne wykroczenia zdecydowanie częściej trafią do osób, które przekroczyły przepisy.

Rękojmia dla przedsiębiorcy jak dla osoby fizycznej? Zmiany w prawie konsumenckim w 2020 rokuRękojmia dla przedsiębiorcy jak dla osoby fizycznej? Zmiany w prawie konsumenckim w 2020 roku Dorota Kraskowska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

REKLAMA / WSPÓŁPRACA

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze