Korek na płatnej autostradzie. Czy trzeba płacić za przejazd? Jak zareklamować zakorkowaną autostradę?

Czasem czas przejazdu autostradą nie różni się lub jest dłuższy od podróży darmową równoległą trasą. Przyczyn może być wiele: remont, złe warunki atmosferyczne, wypadek blokujący przejazd. Na szczęście nie są to zbyt częste zdarzenia, jednak zawsze w takiej sytuacji pojawia się pytanie: czy trzeba płacić za przejazd zakorkowaną autostradą? Jak się okazuje, w niektórych przypadkach można się odwołać.

Korek na płatnej autostradzie. Czy trzeba płacić za przejazd? Jak zareklamować zakorkowaną autostradę?
  • Martyna Kowalska
  • /
  • 19 września 2019

Kiedy opłaca się wybrać płatną autostradę?

Zawsze mogłoby być ich więcej, choć w porównaniu z sytuacją z lat 90. nie mamy powodów do narzekań. Mapa autostrad w Polsce coraz bardziej przypomina sieć, a nie pojedyncze i krótkie odcinki porozrzucane w różnych miejscach kraju. Decydując się na przejazd płatnym odcinkiem takiej trasy często kalkulujemy, czy wniesiona opłata jest adekwatna do skrócenia czasu podróży i zwiększenia komfortu jazdy – najczęściej odpowiedź brzmi – tak. Tym bardziej mogą rozczarowywać sytuacje, w których nagle staniemy w korku bez możliwości zawrócenia czy zmiany trasy. Złość w pełni uzasadniona.

Kiedy zarządca odpowiada za utrudnienia na autostradzie?

Przekraczając bramkę płatnego odcinka autostrady pobieramy bilet. Ten moment należy uznać za zawarcie umowy między nami a zarządcą – my zobowiązujemy się do zapłaty za przejazd, zarządca zaś do zagwarantowania przejazdu trasą o konkretnych parametrach.

Może się jednak zdarzyć, że nasze oczekiwania wobec autostrady zostaną skonfrontowane z korkiem lub znacznym spowolnieniem jazdy. Wtedy trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy utrudnienia są spowodowane jakimkolwiek zaniedbaniem ze strony zarządcy. Jeśli rzeczywiście wynikają z remontu, malowania oznakowania poziomego lub zaniedbań z zakresu zimowego utrzymania drogi, rzeczywiście mamy podstawy do zakwestionowania wysokości opłaty za przejazd. Tym bardziej, że w określonych sytuacjach prawo daje zarządcy możliwość obniżenia ustalonej opłaty w sytuacji np. utrudnień spowodowanych pracami drogowymi.

Jeśli jednak utrudnienia są spowodowane niezależnymi czynnikami, takimi jak na przykład kolizja, wypadek, karambol, czy nagłe załamanie pogody (śnieżyca, mgła, wichura, intensywne opady deszczu) — trudno mówić o odpowiedzialności zarządcy za zaistniałą sytuację. Wyjątkiem może być np. długo utrzymująca się gołoledź i brak wyraźnej reakcji zarządcy polegającej na wysłaniu odpowiedniego sprzętu, np. piaskarek.

Korytarze życia w kodeksie drogowym. Mandaty za zajeżdżanie drogi uprzywilejowanym pojazdomKorytarze życia w kodeksie drogowym. Mandaty za zajeżdżanie drogi uprzywilejowanym pojazdom Martyna Kowalska

Czy można odmówić opłaty za przejazd autostradą?

To nie jest dobry pomysł. Nawet jeśli straciliśmy sporo czasu w korku na autostradzie, a wina za ten stan rzeczy w niepodważalny sposób spoczywa na zarządcy drogi. Jeśli odmówimy zapłaty za przejazd przed szlabanem, nasza postawa może zakończyć się interwencją policji, a nawet sprawą przed sądem. Lepiej bowiem zapłacić należność i zachować pokwitowanie, niż tracić kolejne cenne minuty na wykłócaniu się o swoje prawa przy okienku. Nie oznacza to jednak, że mamy nie reagować. Na to przyjdzie czas nieco później.

Jak złożyć reklamację do zarządcy autostrady?

Po uiszczeniu opłaty (i oczywiście bezpiecznym powrocie do domu) należy przygotować pisemną reklamację, w której opiszemy swoje roszczenia, czyli zwrot kwoty, jaka została pobrana na bramce. Pismo oprócz naszych danych osobowych oraz numeru rachunku bankowego, na który ma zostać przelany zwrot, powinno zwierać datę dzienną przejazdu oraz wskazanie konkretnego odcinka drogi. Istotne jest także podanie godziny wjazdu oraz zjazdu z płatnej autostrady, którą znajdziemy na paragonie otrzymanym na bramce. Na podstawie podanych godzin obliczamy czas przejazdu.

W kolejnym punkcie należy wpisać dokładny opis podróży wraz z informacją o okolicznościach, które doprowadziły do wydłużenia czasu przejazdu. Piszemy o korku, powodach jego wystąpienia (np. malowanie oznakowania poziomego, remont nawierzchni, brak piaskarek itd.).

Jeżeli dysponujemy nagraniem z kamerki samochodowej powinniśmy napisać o jego posiadaniu wraz z deklaracją, że możemy go przesłać na wezwanie drogą elektroniczną. Do pisma powinniśmy załączyć także kopię paragonu. Jeżeli posiadamy nawigację samochodową z funkcją rejestrowania przebiegu trasy możemy wydrukować mapę z zamieszczonymi godzinami wjazdu i zjazdu.  Koniecznie zachowajmy ten plik, może się przydać w procedurze odwoławczej. Zawsze możemy powołać się na zapis z monitoringu zarządcy, który powinien znajdować się przez pewien czas w jego systemie.

Na koniec powinniśmy wpisać termin, w jakim oczekujemy na zwrot poniesionych kosztów. Jeśli reklamacja nie zostanie uznana pozostanie nam skierowanie sprawy do sądu cywilnego.

Kierowco, przekroczyłeś 24 punkty? Sprawdź, jaka nowa kara czeka cię od 1 lipcaKierowco, przekroczyłeś 24 punkty? Sprawdź, jaka nowa kara czeka cię od 1 lipca Dorota Kraskowska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Tagi: konsument
REKLAMA / WSPÓŁPRACA

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze