Kiedy przedawnia się mandat za jazdę bez biletu?

Czy mandat za jazdę bez biletu się przedawnia? Kiedy możesz nie płacić mandatu za jazdę bez biletu? Zobacz w naszym materiale.

Kiedy przedawnia się mandat za jazdę bez biletu?
  • Natalia Ryńska
  • /
  • 25 lutego 2019

Pasażer korzystający ze środków komunikacji oferowanych przez przewoźnika jest zobowiązany do uiszczenia opłaty za przejazd zgodnie z cennikiem. To istota umowy zawieranej pomiędzy stronami.

Przewoźnik zobowiązuje się do przetransportowania klienta do miejsca docelowego, a ten w zamian płaci za usługę. Niewywiązanie się przez podróżnego z ciążącego na nim obowiązku, w  razie kontroli skończy się wystawieniem nakazu zapłaty kary za jazdę na gapę.

Czytaj też:

Odszkodowanie za opóźniony lot

Jak wygląda postępowanie przed polubownym sądem konsumenckim?

Jazda bez biletu. Co mi grozi?

Osoba, która otrzyma mandat za jazdę bez biletu powinna niezwłocznie uiścić należność. Jeśli jednak tego nie zrobi roszczenie może ulec przedawnieniu. Zgodnie z artykułem 77 ust. 1 ustawy Prawo przewozowe, roszczenia dochodzone na podstawie tego aktu przedawniają się z upływem roku.

Zazwyczaj podstawą do obliczania wszelkich terminów jest data umieszczona na mandacie jako ostateczny termin zapłaty. Pamiętać jednak należy o tym, że wiele czynności przerywa bieg przedawnienia. Jedną z takich czynności jest złożenie reklamacji. Oznacza to, że czas rozpatrywania reklamacji nie wchodzi do biegu przedawnienia, nie można go wliczać do rocznego terminu.

Czytaj też:

Jak wygląda postępowanie przed sądem polubownym

Podejmujący ryzyko dłużnik musi być świadomy tego, że nie on jeden wpadł na pomysł niepłacenia mandatu i oczekiwania na przedawnienie. Przewoźnicy mają specjalne jednostki i personel zajmujące się walką z tym procederem. Co ważne, przedsiębiorca nie musi czekać z założonymi rękoma, może skorzystać z paru ścieżek, by ubiegać się o swoje pieniądze.

Pozew o zapłatę. Jak stworzyć pozew o zapłatę?

Jedną z nich jest złożenie przeciwko nieuczciwemu pasażerowi pozwu o zapłatę. Jeżeli przewoźnik nie jest zainteresowany sądową batalią z gapowiczem może odsprzedać wierzytelności firmie zajmującej się ich dochodzeniem. Wtedy poza wartością początkową dłużnik będzie musiał zapłacić także równowartość prowizji i opłat dodatkowych.

Jeżeli pasażer nie zgadza się z otrzymanym wezwaniem do zapłaty lub sądowym nakazem zapłaty, ponieważ uważa, że sprawa się przedawniła, powinien złożyć sprzeciw. Gdy po przeanalizowaniu dokumentów i sprawdzeniu terminów okaże się, że dłużnik ma rację, gapowicz nie będzie ponosił żadnych kosztów. Gorzej jeśli okaże się, że pozwany popełnił błąd w wyliczeniach. Nie dość, że będzie musiał zapłacić należności to jeszcze obciążą go: odsetki, koszty procesu oraz wynagrodzenie pełnomocnika przeciwnika procesowego.

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze