Uwaga, nadchodzi fala letnich kradzieży ogrodowych

Co kryje się pod terminem kradzieży ogrodowej? Chodzi o kradzież płodów rolnych - zjawisko doskonale znane rolnikom i działkowcom w sezonie zbierania upraw. Strach na wróble postawiony w polu akurat w tym przypadku nie pomoże. Z jaką karą może liczyć się złodziej ogrodowy przyłapany na gorącym uczynku?

Uwaga, nadchodzi fala letnich kradzieży ogrodowych
  • Dorota Kraskowska
  • /
  • 11 czerwiec 2019

Ceny owoców i warzyw szaleją. Drogo jest nie tylko w sklepach, ale również na bazarach i straganach, gdzie w sezonie zawsze można było kupić wszystko o wiele taniej. A skoro jest drogo, to w tym roku rolnicy i sadownicy bardziej w niż w ubiegłych latach obawiają się kradzieży płodów rolnych z pól i sadów.

Czytaj też: Dlaczego ceny warzyw i owoców są tak wysokie? Kto na tym zarabia?

Co to jest kradzież ogrodowa?

W artykule 123, paragrafie 1 Kodeksu wykroczeń czytamy: Kto z nienależącego do niego ogrodu bezprawnie zabiera w nieznacznej ilości owoce, warzywa lub kwiaty, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

Wspomniany przepis chroni warzywa, owoce i kwiaty na każdym etapie ich rozwoju, czyli ochronie nie podlegają wyłącznie dojrzałe produkty. Kradzież ogrodowa nie oznacza dosłownie, że sprawca zostanie ukarany tylko wtedy, jak miejscem wykroczenia będzie ogród lub pole. Przepis ten będzie miał zastosowanie również w sytuacji, kiedy płody rolne zostaną bezprawnie zabrane przez sprawcę z miejsca ich przechowywania po zebraniu z pola czy ogrodu.

Czytaj też: Jak oszczędzać na zakupach spożywczych?

Kradzież ogrodowa - wykroczenie czy przestępstwo?

Kradzież ogrodowa jest wykroczeniem przeciwko mieniu. W przypadku tego przepisu mamy do czynienia z określeniem wartości kradzieży w kategorii “nieznacznej ilości”, a nie jak w przypadku kradzieży innych rzeczy - w kategorii ich wartości.

Ale co oznacza “nieznaczna ilość”? Czy to 3 jabłka zabrane spod jabłonki, którymi posilił się rowerzysta przejeżdżający obok ogrodu czy raczej worek ziemniaków wykopany o zmroku na polu sąsiada? Terminu “nieznaczna ilość” akurat Kodeks wykroczeń nie określa. Natomiast orzecznictwo sądowe przyjmuje, że wykroczeniem będzie przywłaszczenie nawet kilku sztuk owoców, warzyw czy kwiatów. Istotna jest intencja sprawcy, czyli umyślne działanie - wejście na cudzy teren bez uprawnienia w celu przywłaszczenia sobie cudzych produktów.

Jeśli więc pozbierasz owoce z ogrodu sąsiada, które spadły na rów lub twoją działkę, bez obaw - nie popełniasz wykroczenia. O tym, czy kradzież nieznacznej ilości płodów rolnych zgłosić czy nie, decyduje pokrzywdzony - to na jego wniosek następuje ściganie sprawcy. Wykroczenie podlega karze grzywny w wysokości do 250 zł lub karze nagany.

Sprawca kradzieży ogrodowej może być również ukarany przez sąd tzw. nawiązką - karą dodatkową, która może być nałożona razem z główną karą. Wysokość nawiązki w tym przypadku nie powinna przekraczać wysokości skradzionych produktów.

Przestępstwem będzie natomiast przywłaszczenie produktów przekraczających wartość 250 zł. W takiej sytuacji zastosowanie będzie miał Kodeks karny, art. 278, który przewiduje za taki czyn karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. I taka kara grozi sprawcy już na przykład za przywłaszczenie sobie skrzynki czereśni, które w tym roku są wyjątkowe drogie. Cena 1 kg czereśni waha się obecnie od 15 do 40 zł.

Czytaj też: Uwaga na podróby spożywcze. Znane marki na widelcu urzędników

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze