Czy można sprzeciwić się budowie masztu telefonii komórkowej?

Maszty anten telefonii komórkowej (tzw. stacje bazowe) od lat 90. systematycznie wpisują się w nasz krajobraz. Według jednych – znak czasów, według drugich – wyjątkowo szpecąca otoczenie infrastruktura. Nie brakuje także coraz głośniej wyrażanych obaw o skutki zdrowotne promieniowania elektromagnetycznego. Czy można sprzeciwić się budowie masztu telefonii komórkowej?

Czy można sprzeciwić się budowie masztu telefonii komórkowej?
  • Mikołaj Frączak
  • /
  • 4 października 2019

Zasięg tak, ale nadajnik jak najdalej

Kiedy w XIX wieku w Stanach Zjednoczonych budowano system kolei, prasa donosiła o tym, że choć farmerzy cieszą się z budowy stacji w ich okolicy, to jednak protestowali, kiedy tory przechodziły w bezpośrednim sąsiedztwie ich rancza. Pojawił się nawet termin idealnej odległości od trzech do pięciu mil od kolejowego dworca, gdzie ceny nieruchomości zyskiwały najwięcej. Te w pobliżu linii wyraźnie traciły. To samo przerabiano również w bardziej zurbanizowanej Europie, gdzie początkowy entuzjazm z budowy nowej infrastruktury kończył się wraz z informacją o bliskości planowanego przebiegu torów. Nie inaczej jest dzisiaj, tylko w zupełnie innej dziedzinie. Każdy chce mieć najlepszy zasięg bezprzewodowych usług telekomunikacyjnych, ale nadajnik powinien być zlokalizowano najdalej od naszego domu. Jak widać, historia lubi się powtarzać.

Zapotrzebowanie na zasięg

Obok dostępu do mediów takich jak woda, prąd, gaz czy światłowód, w ostatnich latach coraz większą rolę odgrywa zasięg telefonii komórkowej. Wyraźnie widać to w liczbach. Jak wynika z danych NIK, o ile w 2003 roku statystyczny właściciel komórki rozmawiał przez nią 493 minuty, o tyle w 2017 były to już 1902 minuty. Odkąd telefon przestał nam służyć wyłącznie do dzwonienia, w astronomicznym tempie rośnie także wykorzystanie transmisji danych. Dość powiedzieć, że w 2010 roku Polacy wykorzystali łącznie 37 Petabajtów (1PB = 1.000.000.000.000.000 bajtów), o tyle w 2017 było to już… 2110 Petabajtów. Wniosek jest prosty – rozbudowa infrastruktury telekomunikacyjnej, w tym przede wszystkim nadajników jest nieunikniona. Szczególnie jeśli zdamy sobie sprawę, że w najbliższych latach czeka nas spotkanie z najnowszą, piątą już generacją telefonii komórkowej – tzw. 5G.

CZYTAJ TEŻ Podejrzane numery telefonów. Urząd Komunikacji Elektronicznej ostrzega                         

Czy mogę sprzeciwić się budowie masztu w sąsiedztwie?

Wraz z upływem czasu sprzeciw wobec budowy masztu w sąsiedztwie naszej nieruchomości jest coraz trudniejszy. Po pierwsze, budowa masztu telefonii komórkowej zaliczana jest do katalogu tzw. inwestycji pożytku publicznego, co już ogranicza możliwości działania. Trudno sobie jednak wyobrazić, by działania związane z łącznością publiczną w czasach, w których liczy się dostęp do szybkiego internetu, nie znalazły się w takim gronie.

We wrześniu 2019 roku prezydent podpisał tzw. „megaustawę 5G” formalnie noszącą tytuł „o rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych”. Nowe przepisy zapalają zielone światło dla budowy takiej infrastruktury nawet w parkach narodowych, rezerwatach przyrody czy uzdrowiskach.

Maszt telefonii komórkowej będzie górował nad okolicą – czy jest to argument?

W protestach mieszkańców sprzeciwiających się budowie masztu w sąsiedztwie często znajduje się argument, że stalowa wieża z antenami telekomunikacyjnymi będzie znacząco górowała nad otoczeniem, szpecąc tym samym krajobraz. Również i na taki zarzut znalazła się racjonalna odpowiedź. Ze specyfiki takiej infrastruktury wynika, że urządzenia nadawczo-odbiorcze muszą z różnych względów znajdować się na znacznej wysokości. Chodzi przecież o bezpieczeństwo dla otoczenia oraz konieczność zapewnienia optymalnego zasięgu. A skoro jest to, jak już wspomnieliśmy, inwestycja pożytku publicznego, użycie takiego argumentu jest skazane na porażkę.

CZYTAJ TEŻ Co to jest numer IMEI i do czego może być potrzebny?                         

Szkodliwość promieniowania elektromagnetycznego

Nie jest celem tego artykułu rozstrzyganie o bezpieczeństwie tego typu instalacji. Z jednej strony, internet zalewa fala przeróżnych informacji dotyczących szkodliwości promieniowania elektromagnetycznego powołujących się na przeróżne źródła, z drugiej zaś istnieją bardzo rygorystyczne przepisy dotyczące certyfikacji i badania urządzeń, które muszą być przestrzegane zarówno przez producenta anten, jak również operatora telekomunikacyjnego, który inwestuje w nowy maszt. Obowiązują także określone normy, które nie mogą być przekraczane.

Niemniej, w większości batalii prowadzonych obecnie pomiędzy mieszkańcami a gminą i inwestorem najczęściej przewijającym się wątkiem jest właśnie wspomniana kwestia bezpieczeństwa dla zdrowia i środowiska. Mieszkańcy często posiłkują się raportem Najwyższej Izby Kontroli z maja 2019 roku, zgodnie z którym zarówno organy odpowiedzialne za ochronę środowiska, jak również Państwowej Inspekcji Sanitarnej, nie są właściwie przygotowane do efektywnego kontrolowania pola elektromagnetycznego. Całość raportu można przeczytać tutaj.

W obliczu protestów zdarza się, że wypracowywany jest pewien kompromis polegający na zmianie lokalizacji stacji bazowej. Wiele zależy tutaj od gminy oraz od istnienia alternatywnych lokalizacji dla takiej inwestycji.

Problem nie dotyczy tylko nowych inwestycji. Zdarza się, że wspólnoty mieszkaniowe bloków, na których znajdują się anteny telefonii komórkowej po kilkuletnim okresie dzierżawy, nie decydują się na przedłużenie umowy z operatorem, mimo finansowych profitów wynikających z takiej umowy. Wówczas operator musi szukać nowej lokalizacji, często w sąsiedztwie dotychczasowej.

CZYTAJ TEŻ Czy nowa promocja w T-Mobile się opłaca?                         

Stacja bazowa a wartość działki

Wiele napisano już o tym, jaki wpływ ma obecność w sąsiedztwie stacji bazowej na wartość nieruchomości. W większości analiz wykazano negatywny wpływ powodujący spadek atrakcyjności nieruchomości. Z drugiej jednak strony, coraz więcej osób decydujących się zakupić dom czy mieszkanie w mniejszych miejscowościach, uważnie sprawdza parametry dostępu do sieci bezprzewodowych. Słaby zasięg lub jego brak często jest podstawą do rezygnacji z zakupu takiej nieruchomości, lub obniżenia jej ceny w procesie negocjacji.

Zmiany w prawie konsumenckim 2020. Kogo dotyczą i co się zmieni?Zmiany w prawie konsumenckim 2020. Kogo dotyczą i co się zmieni? Dorota Kraskowska

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

REKLAMA / WSPÓŁPRACA

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze