Reklamacja usługi kosmetycznej - instrukcja krok po kroku

Wizyta u kosmetyczki potrafi poprawić nastrój. Może się jednak zdarzyć, że nie przyniesie efektu. Co można zrobić, jeśli taka usługa wiąże się z rozczarowaniem. Jak powinna wyglądać reklamacja usługi kosmetycznej?  

Reklamacja usługi kosmetycznej - instrukcja krok po kroku
  • Anna Malinowska
  • /
  • 3 października 2019

Czy mogę nie zapłacić kosmetyczce?

Idąc do kosmetyczki i poddając się określonym zabiegom zawieramy umowę o dzieło. Nawet jeśli nie podpisałyśmy żadnego dokumentu, w myśl prawa taka umowa właśnie została zawarta. To oznacza, że po naszej stronie są prawa i obowiązki – zresztą po stronie naszej kosmetyczki również. Taką umowę często nazywa się umową rezultatu. To oznacza, że przed wykonaniem usługi powinnyśmy porozmawiać z osobą wykonującą określone zabiegi, na jakim efekcie nam zależy. Po naszej stronie jest prawo do informacji o cenie takiej usługi. Cennik powinien być wywieszony w ogólnie dostępnym miejscu lub dokładnie nam przedstawiony. Tu nie ma miejsca na finansowe niespodzianki (o tym za chwile).

Skoro wizyta u kosmetyczki opiera się z założenia na ustnej umowie o dzieło, regulują ją przepisy cywilnoprawne. To nakłada na nas konkretne obowiązki. Zgodnie z artykułem 627 Kodeksu cywilnego, jako klientki zakładu kosmetycznego nie możemy, po wykonaniu usługi powiedzieć, że w związku z marnym efektem za nią nie zapłacimy. Takiego prawa po prostu nie mamy. Wcale nie oznacza to jednak, że jesteśmy pozostawione samym sobie, musimy zachować pewną kolejność działania. Jaką?

CZYTAJ TEŻ Reklamacja u fryzjera. Czy można zareklamować złą fryzurę?                         

Reklamacja wizyty u kosmetyczki – krok po kroku

Za wykonaną usługę należy się wynagrodzenie – to nie podlega dyskusji ani jakimkolwiek negocjacjom. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy prawo żądać poprawki na koszt naszego usługodawcy. W takim przypadku określamy termin, w jakim kosmetyczka musi zobowiązać się do naprawy tego, co jej w naszym odczuciu nie wyszło. Pod pojęciem „termin” spokojnie mieści się określenie „za kwadrans”. Oznacza to, że zaraz po zapłaceniu za podstawową usługę, może rozpocząć się naprawa. W przypadku usługi kosmetycznej jest to bardzo dobre rozwiązanie. Swoje zastrzeżenia powinnyśmy zgłosić w możliwie najkrótszym terminie. Może to być nawet dzień lub kilka dni, jeżeli dojdzie na przykład do reakcji alergicznej lub innych problemów z cerą, w których przypadku da się udowodnić ich związek z przeprowadzonym wcześniej zabiegiem.

Prawnicy mówią również o możliwości odstąpienia od umowy w przypadku bardzo poważnych wad, jednak jak podpowiada doświadczenie, wyegzekwowanie takiego prawa może być bardzo trudne.

Pismo reklamacyjne w sprawie usługi możemy napisać już po powrocie do domu.

Kluczowym dokumentem, który otwiera nam drogę do reklamacji usługi kosmetycznej jest paragon z kasy fiskalnej zakładu, w którym przeprowadzono zabieg. To jedyny fizyczny dowód zawarcia umowy. Oczywiście, znane są przypadki spisania szczegółowej umowy w przypadku bardzo złożonych i kosztownych zabiegów, jednak jest to nadal rzadkie rozwiązanie.

Pisząc reklamacje związaną z usługą kosmetyczną, dokładnie opisujemy, jaki efekt chciałyśmy osiągnąć i co stało się w rezultacie. Cenna może być przy tym dokumentacja fotograficzna – szczególnie jeśli sprawa miałaby zakończyć się przed sądem.

Drugim ważnym elementem jest konkretne żądanie – czyli czego oczekujemy od zakładu kosmetycznego w związku ze wskazanymi wadami usługi. Może być to np. zwrot całości lub części zapłaty albo wezwanie do wykonania niezbędnych poprawek.

W praktyce zakłady kosmetyczne często decydują się na przekazanie bonu na darmową kolejną wizytę, kartę rabatową lub podarunkową. Zdają sobie bowiem sprawę z siły marketingu szeptanego w tej branży. Dobra opinia to przecież podstawa.

CZYTAJ TEŻ Domy opieki dla seniorów – jak wybrać placówkę i ile trzeba zapłacić za dobrą opiekę?                         

Czy kosmetyczka może zażądać wyższej ceny?

Inną kłopotliwą sytuacją w zakładzie kosmetycznym jest ta, w której po wykonaniu usługi otrzymujemy paragon z wyższą kwotą niż ta, na którą się umawiałyśmy przed zabiegiem. Jeżeli bez naszej wiedzy i zgody zostały wykonane dodatkowe usługi z cennika, nie ma tutaj mowy o doliczeniu ich do rachunku. Prawo zabrania takich praktyk. Wszelkie dodatkowe prace powinny być konsultowane – można to przecież zrobić w trakcie wykonywania usługi, pytając, czy klientka zgadza się na ich przeprowadzenie oraz wyższe wynagrodzenie za komplet usług.

Odszkodowanie za cierpienia psychiczne

A co, w sytuacji, jeśli efekt wizyty u kosmetyczki jest tak zły, że spowodował depresję lub inne cierpienia psychiczne klientki? Polska wokanda zna takie przypadki. W takim przypadku przede wszystkim należy udowodnić przed sądem związek między źle wykonaną usługą a późniejszym rozstrojem zdrowotnym. Trzeba mieć jednak świadomość, że nawet jeśli sprawę wygramy, nie zawsze odszkodowanie sięga astronomicznych kwot. Te, w podobnych sprawach bywają zasądzane jednak głównie w systemie anglosaskim, np. w Stanach Zjednoczonych.

CZYTAJ TEŻ Jak złożyć skargę na listonosza?                         

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

REKLAMA / WSPÓŁPRACA

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze