Czy za smog należy się zadośćuczynienie?

Mieszkaniec Rybnika pozwał Skarb Państwa o 50 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych spowodowane zanieczyszczeniem powietrza na obszarze miasta. Sąd Rejonowy oddalił powództwo, ale w drugiej instancji do procesu przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich.

Człowiek w smogu
  • Tomasz Wolf
  • /
  • 07 grudnia 2018

Według raportu NIK, Polska wciąż jest jednym z krajów Unii Europejskiej z najgorszą jakością powietrza:

  • Biorąc pod uwagę zanieczyszczenie PM10 (o średnicy do 10 μm, związane m.in. z procesami spalania paliw stałych i ciekłych), PM2,5 (drobny pył zawieszony, tworzący smog) oraz B(a)P (związki powstające w wyniku spalania materii organicznej), Polska jest jednym z państw Unii Europejskiej z najgorszą jakością powietrza. Z danych raportu Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) z 2017 r. wynika m.in., że spośród 28 krajów UE najczęstsze przekroczenia stężeń dobowych PM10 (w skali całego kraju) występowały w Bułgarii, a zaraz potem w Polsce. Z kolei w przypadku PM2,5 oraz B(a)P, wysokość stężeń rocznych plasowała Polskę na pierwszym miejscu wśród najbardziej zanieczyszczonych krajów UE.
  • Pod względem wysokości średniorocznych stężeń dwutlenkiem azotu na obszarze całego kraju Polska uplasowała się na 19. miejscu wśród 28 krajów UE. NO2 jest trującym gazem, który ogranicza dotlenienie organizmu, osłabia zdolności obronne na infekcje bakteryjne, jest przyczyną zaburzeń oddychania, wywołuje choroby alergiczne.
  • Według NIK, Rybnik jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w kraju.

Mieszkaniec Rybnika w uzasadnieniu pozwu podniósł, iż od 12 lat zamieszkuje w miejscu, gdzie corocznie odnotowywane są znaczne przekroczenia norm jakości powietrza, m.in. w zakresie stężenia pyłów PM10, PM 2,5, dwutlenku siarki, tlenku węgla, benzo(a)piranu i ozonu. Zdaniem skarżącego, konieczność zamieszkiwania na terenie na którym systematycznie dochodzi do przekroczeń norm jakości powietrza, powoduje szereg negatywnych konsekwencji.

„Nie mogę wyjść z dziećmi na spacer, nie mogę uprawiać sportu na świeżym powietrzu, a w domu cały czas pracuje oczyszczacz powietrza” – skarży się.

Argumentuje, że przejawia się to u niego dyskomfortem psychicznym i obawami o stan zdrowia - wzrasta ryzyko zachorowania na szereg poważnych schorzeń, jak przewlekła, obturacyjna choroba płuc, rak układu oddechowego, astma. Twierdzi także, iż zamieszkiwanie w aglomeracji rybnicko-jastrzębskiej powoduje obniżenie komfortu życia, ograniczenie swobody oraz poruszania się - władze publiczne często ogłaszają zalecenia o pozostanie w domu.

Sąd rejonowy nie dopatrzył się naruszenia dóbr osobistych mieszkańca Rybnika, dlatego w II instancji do sprawy przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich. Zdaniem RPO, rybniczanin wykazał, że zanieczyszczenie powietrza w mieście przekracza znacznie akceptowalną społecznie miarę. Pozbawienie możliwości oddychania czystym powietrzem to naruszenie prawa do korzystania ze środowiska – diagnozuje RPO

Mieszkaniec Rybnika wniósł do sądu o 50 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych z powodu zanieczyszczenia powietrza w mieście. Wywiódł, że taki stan rzeczy jest sprzeczny z art. 13 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/50/WE, z dnia 21 maja 2008 r., w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy (dyrektywa CAFE). W jego opinii stanowi to źródło naruszenia dóbr osobistych, jeśli chodzi o:

  • prawo do zdrowia,
  • prawo do ochrony życia prywatnego i mieszkania,
  • prawo do swobodnego przemieszczania się,
  • prawo do życia w czystym środowisku.

Sąd Rejonowy w Rybniku oddalił powództwo w maju 2018 r. Przyznał, że powietrze w mieście jest często zanieczyszczone, ale nie można tego uznać za naruszenie dobra osobistego w postaci zdrowia. Prawa do życia w czystym środowisku w ogóle nie zaliczył do dóbr osobistych. Stwierdził ponadto, że prawo do swobodnego przemieszczania się nie jest naruszone, bo z Rybnika można się wyprowadzić.

Dręczący ludzi problem złego stanu powietrza pojawiał się na wielu spotkaniach Rzecznika Praw Obywatelskich. Dlatego przedstawił on Sądowi Okręgowemu w Gliwicach argumenty na poparcie pozwu mieszkańca Rybnika. RPO w piśmie z 30 listopada zauważa:

  • Mieszkaniec Rybnika przekonująco dowiódł, że stan powietrza uważa za godzący w jego prawa. Działa przecież aktywnie na rzecz zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza w mieście.
  • Dolegliwości związane z zanieczyszczeniem powietrza opisał w wyroku sam sąd pierwszej instancji. Bo choć – jak stwierdził - ludzie mają pewną tolerancję na zanieczyszczenie powietrza, to „powód ma swego rodzaju depresję w okresie jesienno-zimowym, ponieważ w tym czasie nie może przewietrzyć swojego domu, bo gdy otwiera okno, do domu wdziera się smród. Musi zatykać klatki wentylacyjne oraz uszczelniać drzwi wejściowe w stosunkowo nowym budynku, gdyż zapach wdziera się do środka. Korzysta z oczyszczacza powietrza, który non stop pracuje i w związku z czym generuje określone koszty. Dodatkową dolegliwością dla powoda jest fakt, że nie może wychodzić z domu na spacery, z rodziną z dziećmi. Nie może uprawiać sportu mimo, iż jest osobą aktywną fizycznie. Nie może zabrać dzieci na sanki, ani lepić z nimi bałwana, pomimo, że lubią to robić. W okresie ferii zimowych przypadających na okres od 16 stycznia do 29 stycznia nie było ani jednego dnia, w którym normy pyłu PN10 nie były by przekroczone. Oznacza to, że w tym okresie nie mógł wyjść z dziećmi na spacer”.
  • W Rybniku wskaźniki zanieczyszczenia powietrza przekraczane są często i na długo. Zdarzały się miesiące, gdy powietrze było w normie tylko w pojedyncze dni, jak w rekordowym pod tym względem lutym 2015 r. (24 dni smogu).

Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę:

  • Konstytucja w szeregu swoich przepisów odwołuje się do ekologii. Sam fakt, że ochrona środowiska uczyniona została jedną z podstaw ustrojowych Rzeczypospolitej (art. 5 Konstytucji), dobitnie pokazuje, jak duże znaczenie przyznał jej ustrojodawca. Ochrona środowiska jest także jedną z możliwych podstaw ograniczania wolności i praw człowieka (art. 31 ust. 3 Konstytucji).
  • Konstytucja nakłada na władze publiczne szereg obowiązków o charakterze programowym, tj. prowadzenie polityki zapewniającej bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom oraz ogólny obowiązek ochrony środowiska (art. 74 ust. 1 i 2 Konstytucji).

Jak podkreśla RPO, z dyrektywy CAFE jednoznacznie wynika obowiązek państw członkowskich doprowadzenia do odpowiedniej jakości powietrza, zaś - wbrew stanowisku sądu rejonowego - możliwość korzystania z nieskażonego środowiska jest dobrem osobistym.

Biorąc to pod uwagę, a także uwzględniając ustalony w sprawie stan faktyczny, należy wyrazić pogląd, że możemy mówić o naruszeniu przysługującego powodowi prawa do korzystania ze środowiska, co przejawia się w pozbawieniu go możliwości oddychania czystym powietrzem – konkluduje RPO.

Komentarze