Zmienili definicję opóźnienia pociągu. By wypłacać mniej odszkodowań?

Co zrobić, gdy pasażerowie narzekają na to, że pociągi się spóźniają? Zmienić definicję opóźnienia pociągu. Tak właśnie postąpił Urzędu Transportu Kolejowego, który zajmuje się m.in. badaniem punktualności pociągów

Zmienili definicję opóźnienia pociągu. By wypłacać mniej odszkodowań?
  • Martyna Kowalska
  • /
  • 19 maja 2019

Opóźnienie pociągu

- Do tej pory pociągi pasażerskie przybywające do stacji końcowej do 4 minut i 59 sekund po czasie rozkładowym traktowane były jako punktualne. Obecnie próg punktualności został podniesiony do 5 minut i 59 sekund. Metoda ta jest zgodna ze sposobem stosowanym przy rozliczeniach rekompensaty za opóźnienia pomiędzy zarządcą infrastruktury kolejowej a przewoźnikami – czytamy w komunikacie Urzędu.

Niby to tylko minuta, jednak znaczenie tej zmiany jest spore. Dzięki takiemu posunięciu poprawiły się statystyki punktualności. Jak podaje UTK, w pierwszym kwartale tego roku, bez opóźnienia do celu przyjechało 93,06 proc. pociągów. Gdyby jednak wziąć pod uwagę wcześniejszą definicję opóźnienia, to w tym samym okresie punktualnych pociągów zliczymy 79,8 proc. pociągów.

Czytaj także: Jak oddać bilet kolejowy?

Zmiana ta ma też wpływ na liczbę ewentualnych roszczeń związanych ze spóźnieniami.

Najbardziej "spóźnialskie" pociągi 

Jeśli pasażer chce domagać się odszkodowania za to, że pociąg nie dojechał o czasie, musi zwrócić uwagę, ile minut później przyjechał. Jak pokazuje praktyka najczęściej pociągi przyjeżdżają 2-3 minuty po czasie. Największe opóźnienia „notują” pociągi PKP Intercity. O czasie dojeżdża 80 proc. pociągów. Biorąc pod uwagę wszystkich operatorów działających na polskich torach, zdecydowanie najgorzej wypada czeski przewoźnik Leo Express. Punktualnie przyjeżdża tylko 42,86 proc.

Choć UTK przekonuje, że zmiana ma również na celu ujednolicenie definicji stosowanych w całej Europie, trudno nie odnieść wrażenia, że to w dużej mierze działanie wizerunkowe. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że polscy przewoźnicy traktują kwestie opóźnień wyjątkowo restrykcyjnie. W Wielkiej Brytanii np. pociąg dalekobieżny jest traktowany jako punktualny nawet przy 10 minutowym spóźnieniu.

Polskie pociągi spóźniają się przede wszystkim ze względu na liczne prace remontowe, usterki systemu sterowania, awarie taboru i niewłaściwa organizacja odprawiania podróżnych - to podstawowe przyczyny opóźnień pociągów pasażerskich w Polsce. Urząd Transportu Kolejowego szczegółowo przeanalizował przyczyny opóźnień blisko 1,8 mln pociągów pasażerskich. 

Publikacja UTK pokazuje statystyki punktualności na przestrzeni ostatnich lat na sieci kolejowej oraz na stacjach, gdzie pasażerowie najdłużej czekają na opóźnione pociągi. Ocenie poddani zostali wszyscy przewoźnicy. Najmniej punktualne są pociągi dalekobieżne (międzywojewódzkie), a najbardziej - pociągi realizujący swoje trasy na wydzielonej infrastrukturze. 

Opóźnienie lotu

Znacznie bardziej skomplikowana sytuacja jest w przypadku samolotów. Opóźnienia na europejskim niebie są olbrzymie i rosną znacznie szybciej niż sam ruch. W ciągu pięciu lat, od 2013 do 2018 r. ruch pasażerski nad Starym Kontynentem urósł o 14 proc. W tym czasie liczba opóźnień pomnożyła się trzykrotnie.

W kwietniu 2019 r. średni współczynnik punktualności polskich lotnisk wyniósł 86,87 proc. Z największych lotnisk ponownie najpunktualniejszy był Gdańsk, zaś z mniejszych - ponownie Zielona Góra.

Zobacz jak uzyskać odszkodowanie za opóźniony lot

Warto wiedzieć, że w przypadku transportu lotniczego nie obowiązują definicje opóźnienia. Prawo nie definiuje ani tego, czym jest opóźnienie, ani jak powinno być obliczane – w tym, z jaką chwilą ulega ono zakończeniu. A to wszystko wpływa na to, czy i jak wysokie odszkodowanie otrzyma pasażer. Chodzi o to, że samo lądowanie to proces wieloetapowy, na który składa się szereg czynności trwających z reguły co najmniej kilka-kilkanaście minut, takich jak: moment osadzenia samolotu na drodze kołowania (tj. chwila, gdy samolot dotyka kołami pasa startowego), moment, w którym samolot osiągnął swoją pozycję postojową i zaciągnięto hamulce postojowe, względnie umocowano klocki hamujące, moment otwarcia drzwi samolotu, czy też moment, w którym pasażerowie zostali już przetransportowani z płyty lotnisk.

Najczęściej więc przyznaje się, że o opóźnieniu możemy mówić, w przypadku 30 minutowego opóźnienia startu rejsu spod bramki lub ze stanowiska postojowego w porównaniu z deklarowanym czasem startu rejsu. Ten sposób mierzenia opóźnienia przyjmowany jest jako globalny standard w branży lotniczej. 

 


 

 

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Tagi: prawodawstwo

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze