Zgubiony paragon. Czy w takiej sytuacji mogę złożyć reklamacje?

Proszę zachować paragon, będzie niezbędny w razie reklamacji – takie zdanie często możemy usłyszeć w sklepie. Słowo „niezbędny” jest tutaj poważnym nadużyciem praw konsumenckich. Dużo trafniejsze (i zgodne z prawem) byłoby określenie „pomocny”. Zniszczony lub zgubiony paragon nie zamyka nam drogi do egzekwowania swoich praw. Odpowiedz na pytanie "czy w takiej sytuacji mogę złożyć reklamację?" zawsze powinno brzmieć „tak”.

Zgubiony paragon. Czy w takiej sytuacji mogę złożyć reklamacje?
  • Mikołaj Frączak
  • /
  • 17 września 2019

Reklamacja bez paragonu

W jednym z krakowskich centrów handlowych nasza czytelniczka kupiła wymarzone buty, na które polowała od wielu miesięcy. Niestety, w krótkim czasie okazało się, że oprócz świetnego dizajnu mają jedną wadę – słabe wykonanie, które skutkowało pęknięciem podeszwy po tygodniu używania. Szybko zorientowała się, że w ferworze zakupów zagubiła paragon potwierdzający ich zakup. Swoją sytuację określiła jako beznadziejną i odstąpiła od procedury reklamacyjnej. Buty wyrzuciła. Popełniła błąd, sugerując się wcześniejszymi doświadczeniami, kiedy sprzedawcy domagali się wydruku z kasy w procesie reklamacyjnym, a mogła zrobić to zupełnie inaczej. Ta lekcja kosztowała ją trzysta trzydzieści dziewięć złotych.

Co zamiast paragonu w przypadku reklamacji?

Co mogła zrobić pani Anna? Przeanalizujmy możliwości, jakie dopuszcza prawo w procesie reklamacji.

Po pierwsze – sposób płatności. Pani Anna kupowała swoje buty płacąc kartą płatniczą. Kosztowały 339,00 złotych. Były jedynym produktem, jaki wówczas nabywała w sklepie. Właśnie takie obciążenie figuruje na jej wyciągu z konta, a zatem pierwszy dowód ich zakupu już ma, wraz z datą, godziną i miejscem zrealizowanej transakcji.

Po drugie – świadkowie. Dla pani Anny zakupy to świetna okazja do wspólnego spędzenia czasu z przyjaciółkami, które razem z nią były w sklepie i doradzały jej przy zakupie. Zgodnie z prawem konsumenckim zeznania świadków również mogą być potraktowane jako dowód w postępowaniu reklamacyjnym.

Po trzecie – zdjęcie w komunikatorze. Pani Anna uwielbia dzielić się ze znajomymi wszystkim, co ją cieszy. Niedługo po zakupie przesłała zdjęcie butów swojej siostrze i bratowej. Zdjęcie w telefonie posiada w metadanych datę, godzinę a nawet miejsce jego wykonania – kolejny dowód, że buty faktycznie były jej własnością i w danym dniu prezentowały się jeszcze całkiem nieźle.

Czy paragon faktycznie jest niezbędny przy reklamacji?

Prawidłowa odpowiedź na to pytanie brzmi: paragon jest bardzo pomocny w procedurze reklamacji. Jeśli go zgubimy lub pod wpływem czasu wyblaknie, są inne sposoby na udowodnienia zakupu. Również w takim przypadku mamy prawo skorzystać z rękojmi lub gwarancji (jeśli została udzielona). Nie ma wątpliwości jednak, że paragon jest w stanie nam bardzo pomóc.

Jeśli oprócz paragonu otrzymaliśmy także kartę gwarancyjną dopilnujmy, aby była ona opisana wraz z datą zakupu i pieczątką sklepu. Wówczas paragonem nie powinniśmy się przejmować, nawet jeśli sprzedawca mówi coś innego. Zdarza się, że z uwagi na technikę wydruku, po kilku miesiącach stanie się on nieczytelny, a karta gwarancyjna pozostanie jedynym, ale bardzo wiarygodnym dowodem zakupu towaru.

Terminy reklamacji — infografikaTerminy reklamacji — infografika Katarzyna Grum

Sprzedawca nie chce uznać innych dowodów zakupu niż paragon

Jeżeli sprzedawca nie chce uznać innych dowodów zakupu niż wydruk z kasy fiskalnej pozostaje nam droga formalna na przykład przez miejskiego lub powiatowego rzecznika praw konsumentów lub Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, który już kilka razy przypominał, że paragon nie jest jedynym dokumentem, jaki możemy użyć w procedurze reklamacyjnej.

Podsumowując, procedura gwarancyjna bez paragonu może być dłuższa i trudniejsza, ale w żadnym razie nie jest niemożliwa do przeprowadzenia. Wynika to nie z przyjętych przez sklepy praktyk, ale przede wszystkim z praw przysługujących konsumentom.

Zdjęcie paragonów w telefonie

Dobrym pomysłem dla przezornych jest fotografowanie paragonów telefonem komórkowym. Dobrze jest założyć sobie specjalny folder, w którym gromadzimy zdjęcia dowodów sprzedaży. Najlepiej, jeśli zdjęcia wydruków będziemy robić jeszcze tego samego dnia – ułatwi nam to ich wyszukiwanie po dacie sprzedaży.

Istnieją nawet specjalne aplikacje, jak na przykład PanParagon, pozwalające nie tylko na „kolekcjonowanie” dowodów sprzedaży, ale także przypominające o terminie gwarancji. Porządek w portfelu (i naszych prawach) gwarantowany. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Tagi: finanse
REKLAMA / WSPÓŁPRACA

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze