google

Spółki windykacyjne GetBack i Vex naruszały prawa konsumentów

Tomasz Wolf · 06 grudnia 2018

Dwie kolejne firmy naruszające prawa konsumenta znalazły się pod lupą Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Są to GetBack i Vex. Obie zajmowały się egzekwowaniem długów z naruszeniem prawa.

  • GetBack i Vex, windykując długi, naruszyły prawa konsumentów.
  • UOKiK nałożył na obie firmy kary finansowe.
  • Jeden z zarzutów to informowanie o długu rodzinę i sąsiadów.
  • Podobną decyzję UOKiK wydał w 2017 r., w sprawie For-Net.

Firma GetBack jest dobrze znana nie tylko klientom, którzy odbierają jej uporczywe telefony. Informacje o niej docierają ostatnio za pośrednictwem mediów - w głośnej sprawie poważnych kłopotów finansowych spółki, która sama ściąga długi. Vex i For-Net są mniej znane, ale również aktywnie działają na rynku windykacyjnym.

GetBack wymuszał należności

Postępowanie przeciwko praktykom windykacyjnym GetBack rozpoczęło się pod koniec 2016 r. Wątpliwości UOKiK wzbudziło dziesięć praktyk związanych z windykacją należności – GetBack m.in.:

  • Stosował przymus i presję, ponieważ wiele razy wysyłał wiadomości SMS i dzwonił do dłużników.
  • Kontaktował się z sąsiadami dłużnika i jego rodziną. Takie działania wywoływały poczucie lęku i strachu.
  • W pismach, które wysyłał dłużnikom, brakowało obowiązkowych danych, np. o tym, z jakiego tytułu powstał dług, u jakiego przedsiębiorcy, jaki był termin spłaty. Konsument mógł więc nie wiedzieć, czy rzeczywiście jest dłużnikiem, a jeżeli tak, to ile pieniędzy jest winien wierzycielowi.
  • Spółka zlecała też komornikowi sądowemu przesyłanie dłużnikom wezwań do zapłaty, mimo że nie toczyło się żadne postępowanie egzekucyjne. Wezwania były opatrzone pieczęcią z godłem państwa. Ich treść, forma oraz doręczenie przez komornika mogły wywołać mylne wrażenie, iż takie pismo zostało wysłane przez komornika sądowego w toku egzekucji. Konsument z obawy przed zajęciem jego majątku przez komornika, mógł zapłacić dług.
  • Wiele razy kierował pozwy do sądu przeciwko temu samemu konsumentowi. Polegało to na tym, że sąd umarzał postępowanie, a windykator po raz kolejny kierował w tej samej sprawie pozew i prowadził dalej działania windykacyjne. GetBack mógł więc liczyć na błąd konsumenta, który musiał wielokrotnie składać sprzeciwy do sądu. W przypadku, gdyby tego nie zrobił w terminie, zapadłoby prawomocne orzeczenie i musiałby zapłacić żądaną kwotę.
  • Doliczał koszty sądowe do zadłużenia, mimo że sprawa nie była rozpatrywana przez sąd lub w przypadku, gdy konsument wniósł sprzeciw od nakazu zapłaty, albo organ sądowy go uchylił. W związku z tym konsument został wprowadzony w błąd co do wysokości długu.
  • Firma posługiwała się nazwami dla swojego wydziału: Rzecznik Praw Dłużnika lub Biuro Rzecznika Praw Dłużnika, co sugerowało, że jest to niezależna instytucja pomagająca konsumentom.

UOKiK stwierdził, że spółka naruszyła prawa konsumentów. Kara na windykatora wyniosła ponad 5 mln zł. Decyzja nie jest prawomocna.

W przypadku uprawomocnienia się kary, wpłata może być odroczona, albo rozłożona na raty, ze względu na ważny interes przedsiębiorcy – podaje UOKiK.

- Prowadzimy też inne postępowania w sprawie GetBack. Badamy sposób oferowania i sprzedaży obligacji korporacyjnych tej firmy. Postępowania dotyczą: GetBack, Idea Banku, Polskiego Domu Maklerskiego, Mercurius Financial Avisors, Noble Securities – informuje Marek Niechciał prezes UOKiK.

Vex łamał prawa konsumentów zastraszając ich

Postępowanie przeciwko wrocławskiej firmie windykacyjnej Vex zostało wszczęte w listopadzie 2016 r. Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynęło wiele skarg od osób, które czuły się zastraszone działaniami tej firmy. Vex, aby zmusić konsumentów do zapłaty długu, działa w następujący sposób:

  • Wywiera nacisk, który stanowi niedozwoloną agresywną praktykę rynkową, wykorzystując do tego różne, stojące w kolizji z prawem, metody.
  • Wysyła do konsumentów wiadomości SMS i e-maile, strasząc wizytą w późnych godzinach - często odbywały się one między 7 rano i 21:45, również w Wigilię, czy Wielką Sobotę. Przykład zgłoszenia konsumenckiego: Wczoraj dostałem bardzo niepokojącego maila od firmy windykacyjnej Vex. Jest tam m.in. napisane, że jak nie oddam długu, to przyjedzie do mnie dwóch Panów w godzinach wieczornych. Jak do 22.02 br. nie spłacę długu, to Pan się bardzo zdenerwuje i że nie może się już doczekać spotkania w miejscu mojego zamieszkania. Dla mnie jest to groźba użycia wobec mnie siły i po prostu się boję. Zadzwoniłem do tego Pana, żeby wyjaśnić sprawę. Rozmowa wyglądała następująco: Pan nie dał mi prawie dojść do słowa, mówił, co ze mnie za facet, skoro nie potrafię spłacić długu, żebym się ładnie ubrał, pochodził po sąsiadach, rodzinie i pożyczył te pieniądze.
  • Kontaktuje się z sąsiadami, rodziną, pracodawcą i sołtysami bez zgody dłużnika. Podaje im nazwę swojej firmy i prosi, aby powiedzieli konsumentowi, żeby się z nią skontaktował. Przez to osoba postronna łatwo może sprawdzić, czym zajmuje się Vex i jakiego typu problemy ma konsument, którego dotyczy sprawa. Windykator powinien działać tak, żeby nie naruszał prywatności konsumenta – komentuje UOKiK.
  • W takcie bezpośredniego kontaktu z dłużnikami nie podaje pełnych informacji o wysokości długu, ani danych wyraźnie identyfikujących przedsiębiorcę, jakiemu zalegają oni ze spłatą. Konsument w tej sytuacji nie wie, jaką dług ma wysokość i wobec kogo jest zadłużony. Przykład opisany przez jedną z konsumentek: Po mojej prośbie o pisemne wysłanie numeru konta, danych, o jaki dług chodzi i w jakiej dokładnie wysokości on jest, dowiedziałam się, że oni nie mają takiego obowiązku, a ja zamiast się kłócić, mam zapłacić, wtedy dadzą mi spokój.

– Długów trzeba dochodzić, ale nie można łamać praw konsumentów, naruszać ich prywatności i godności. Każda wizyta w domu dłużnika musi się odbyć za jego zgodą. Nie można bez takiej zgody nachodzić kogoś w Wigilię, czy Wielką Sobotę, jak zapowiadali to pracownicy Vex– uważa Marek Niechciał, prezes UOKiK.

UOKiK nakazał Vex zaprzestanie stosowania niezgodnych z prawem działań windykacyjnych. Nałożył też na firmę 20 tys. zł kary. Decyzja nie jest prawomocna.

For-Net powoływał się na policję

Przypomnijmy, że w 2017 r. UOKiK wydał decyzję w sprawie For-Net, na którą nałożył karę w wysokości 42.481 zł. UOKiK zakwestionował treść wezwań do zapłaty. For-Net m.in.: informował konsumentów, że może złożyć do komornika wniosek, aby ten dokonał otwarcia mieszkania oraz innych pomieszczeń i schowków dłużnika w asyście policji, również podczas jego nieobecności.

Takie działania komornik podejmuje samodzielnie, a nie na podstawie wniosku windykatora, a także w ostateczności, gdy inne metody zawiodły – podkreśla UOKiK.

na podstawie UOKiK

Tomasz Wolf

Tomasz Wolf

kary

Podziel się:

Powiązane posty

Porada w banku
06 grudnia 2018

Konsument traci na rynku kredytów i pożyczek

W ostatnich latach powstały normy prawne, które mają na celu ochronę interesów konsumentów korzystających z kredytowania. Przepisy dotyczą zarówno kosztów kredytów, jak i uregulowania statusu instytuc...