Posiadacze małych tablic rejestracyjnych mogą stracić dowód

Dla jednych - najlepsze rozwiązanie dla samochodów sprowadzonych zza oceanu, dla drugich - sposób na wyróżnienie się na ulicach. Pomniejszone tablice rejestracyjne miały być ułatwieniem dla właścicieli aut z USA czy Japonii, skończyło się jednak „wolną amerykanką”. Okazuje się, że wiele osób przy najbliższej kontroli drogowej może stracić dowód rejestracyjny, a amerykański sen zakończy się kosztowną przeprawą w wydziale komunikacji.

Posiadacze małych tablic rejestracyjnych mogą stracić dowód
  • Michał Górecki
  • /
  • 17 czerwca 2019

System rejestracji pojazdów

Obecny system rejestracji pojazdów obowiązuje w Polsce od maja 2000 roku. To właśnie wtedy białe tablice rejestracyjne o wymiarach 520 mm na 114 mm wyparły czarne „blachy”, jakie obowiązywały w Polsce od epoki Gierka. Zmianę wymusiła z jednej strony reforma administracyjna, na mocy której znacząco zmniejszyła się liczba województw (z 49 na 16), z drugiej zaś unijne aspiracje naszego kraju. Po lewej stronie tablicy pojawił się niebieski pasek z wyróżnikiem „PL” oraz polską flagą, zastąpioną sześć lat później tzw. eurobandem z dwunastoma gwiazdami.

Sprawdź także: Carsharing, czyli samochody na minuty

Od tego czasu w prawie regulującym rejestracje pojazdów niewiele się zmieniało. Korekty były kosmetyczne –  dotyczyły np. kroju liter „W” i „M” lub wprowadzały nowe wyróżniki dla kilku miast i powiatów. Duża zmiana pojawiła się w lipcu 2018 roku, kiedy oprócz odchudzenia czcionki liter wprowadzono postulowaną od wielu lat nowość – pomniejszone tablice dla aut sprowadzanych ze Stanów Zjednoczonych czy Japonii o wymiarach 315 na 144 milimetrów.

Był to ukłon m.in. w stronę miłośników amerykańskiej motoryzacji. W większości samochodów z USA czy Japonii wnęka na tablice rejestracyjne (szczególnie z tyłu auta) jest dużo węższa niż w Europie. Zamontowanie tablicy, nawet tzw. dwurzędowej, wpływało negatywnie na estetykę samochodu. Jednak po wprowadzeniu udogodnień, szybko się okazało, że małe tablice zaczęły trafiać do... europejskich aut.

Na Facebooku powstała nawet grupa „fanów” mniejszych rejestracji, w której z niemałą wesołością odnotowywane są kolejne przypadki „amerykanizacji” fiata 126p czy innych aut, których rodowód powiązany jest w sposób oczywisty z motoryzacją starego kontynentu. Zdarzały się nawet przypadki wkomponowania małych tablic w standardowe plastikowe ramki co wygląda, umówmy się, koszmarnie.

Sprawdź także: To będzie rewolucja. Samochody pojadą nie więcej niż 180 km/h

Kto może używać małych tablic?

W rozporządzeniu Ministerstwa Infrastruktury z 11 grudnia 2017 roku, na mocy którego wprowadzono pomniejszone tablice, znalazł się zapis mówiący o tym, że osoba wnioskująca o taką rejestracje składa oświadczenie, że w pojeździe są zmniejszone wymiary miejsca konstrukcyjnie przeznaczonego do umieszczenia tablic rejestracyjnych.

Jak swego czasu donosiły media, już po pewnym czasie od wprowadzenia zmian, urzędnicy zaczęli wysyłać pisma do właścicieli już zarejestrowanych aut z prośbą o podpisanie specjalnego oświadczenia pod groźbą odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania. Wszystko dlatego, że nad niektórymi powiatami zawisło widmo wyczerpania niewielkich zasobów „amerykańskich” rejestracji, na których oprócz literowego wyróżnika województwa mieszczą się zaledwie cztery znaki (litery i cyfry).

Kontrola drogowa

W praktyce, przygoda z małymi tablicami może zakończyć się dla wielu już podczas pierwszej kontroli drogowej. Policjant stwierdzając, że mimo wystarczającego miejsca na standardowe tablice, właściciel pojazdu pokusił się o wyrobienie małych, może zatrzymać dowód rejestracyjny. Co ważne, w związku z brakiem obowiązku wożenia ze sobą tego dokumentu, procedura odbywa się wirtualnie. „Oddanie” dowodu odbywa się dopiero poprzez wykasowanie wpisu o jego zatrzymaniu w systemie informatycznym.

W takiej sytuacji właściciel pojazdu nie ma innego wyjścia, jak tylko udać się do swojego wydziału komunikacji i przejść procedurę rejestracyjną od początku. Za nowy komplet (pełnowymiarowych) tablic, dowód oraz naklejkę zapłaci 180 złotych. Informacje o przerejestrowaniu samochodu musi zgłosić do swojego ubezpieczyciela. Zgodnie z prawem, w przypadku zatrzymania dowodu ma na to siedem dni. Po tym okresie, bez dowodu nie może usiąść za kierownicę – w przeciwnym razie zapłaci wysoki mandat, a w razie stłuczki czy wypadku może stracić fortunę. Nie mając ważnego dowodu rejestracyjnego nie obejmuje go ochrona ubezpieczenia OC.

Jazda na małych blachach, może zakończyć się także podczas przeglądu w stacji diagnostycznej. Również tam może zostać zakwestionowana zasadność użycia małych pomniejszonych tablic.

Mam małe tablice. Co mi grozi?

W wielu autach z USA konstrukcyjne ograniczenie miejsca na tablice rejestracyjne znajduje się jedynie z tyłu pojazdu. Mimo, że na przednim zderzaku istnieje przestrzeń na standardowe rozwiązanie, właściciel nie musi się martwić. Należy się mu komplet pomniejszonych rejestracji wydawanych w dwóch identycznych egzemplarzach. Bywa jednak i tak, że auto sprowadzone z USA ma wystarczająco miejsca zarówno z tyłu jak i z przodu na normalne tablice. W takim przypadku „amerykański rodowód” nie jest żadnym uzasadnieniem dla wnioskowania o małe rejestracje. 

źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/YoungtimerWear/

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze