Politykom wciąż mało. Zapłacimy dużo więcej za „foliówki”

Markety oszukują, a system jest nieszczelny? W związku z tym minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz zapowiada wyższą opłatę recyklingową dla torebek foliowych o grubości powyżej 50 mikrometrów. Ma być to nawet 40 gr za sztukę - informuje "Gazeta Wyborcza".

Politykom wciąż mało. Zapłacimy dużo więcej za „foliówki”
  • Martyna Kowalska
  • /
  • 15 kwiecień 2019

Opłata recyklingowa za torby foliowe

Z informacji dziennika wynika, że opłata recyklingowa miała zmniejszyć liczbę foliowych torebek o połowę (z 300 do 150). Tymczasem wynik jest dużo lepszy. Zużycie „foliówek” spadło z 300 do 8. W tak dobry wynik nie wierzą jednak rządzący i twierdzą, że najprawdopodobniej system nie jest szczelny. Dodatkowo wiele sklepów znalazło sposób, jak obejść przepisy. Opłata recyklingowa (20 gr + VAT) objęła bowiem torebki foliowe o grubości od 15 do 50 mikrometrów. Markety zaczęły więc zamawiać grubsze. W związku z tym pojawiła się nowa propozycja.

Sprawdź także: Będziemy płacić kaucję z butelki z plastiku?

- Dla foliówek o grubości powyżej 50 mikrometrów zamierzamy wprowadzić wyższą opłatę recyklingową, nawet 40 gr za sztukę. Druga sprawa, chcemy, by opłata odprowadzana była do budżetu nie raz w roku, ale co miesiąc – powiedziała w rozmowie z "Wyborczą" minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdy przedsiębiorca prowadzący sklep, w którym oferuje się lekkie torby na zakupy z tworzywa sztucznego musi pobierać opłatę recyklingową od każdego nabywcy takiej torby. Opłata recyklingowa obejmuje obecnie torby o grubości do 50 mikrometrów.

Opłata za grubsze "foliówki"

W efekcie większość sklepów wycofała takie foliówki, a zaoferowała klientom grube, pobierając za nie zwykle co najmniej 25 grosz opłaty. Te pieniądze w całości trafiły do kasy właścicieli sklepów. Budżet państwa nie tylko nie zarobił, ale nie mieliśmy także efektu ekologicznego (co było głównym założeniem ustawy) – toreb sprzedaje się co prawda mniej (Ministerstwo Środowiska informowało o spadku sprzedaży o jedną trzecią), ale te sprzedawane są dwa razy grubsze.

Sprawdź także: Niezwykła usługa w Ikea. Już nie musisz kupować mebli

Opłata za grubsze foliówki ma być mniejsza niż za cienkie ponieważ z grubszych reklamówek korzystamy przez dłuższy czas, czyli mniej szkodzimy środowisku. Wprowadzenie opłat za foliówki było efektem unijnej dyrektywy. W Polsce zyski z tego tytułu miały iść na walkę ze smogiem. Nieoficjalne wyliczenia resortu środowiska przewidywały z tego tytułu nawet ponad miliard złotych wpływów rocznie.  

 

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze