Lekarze przesadzają z antybiotykami? Miażdżący raport NIK

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) ma zastrzeżenia do stosowania antybiotyków w placówkach służby zdrowia. Instytucja dostrzega niewystarczającą troskę o pacjenta leczonego za pomocą tego typu środków. W ocenie organu większość lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej w kontrolowanych podmiotach przepisywała je bez wykonania badań mikrobiologicznych. Znane są również przypadki stosowania ich w leczeniu zakażeń, które z dużym prawdopodobieństwem miały podłoże wirusowe a nie bakteryjne.

Lekarze przesadzają z antybiotykami? Miażdżący raport NIK
  • Mikołaj Frączak
  • /
  • 26 lipca 2019

Kiedy powinny być stosowane antybiotyki?

Antybiotyki stosuje się jako środki w leczeniu wszelkiego rodzaju zakażeń bakteryjnych. W opinii Najwyższej Izby Kontroli – nie zawsze we właściwy sposób. Jak informuje NIK w komunikacie: Klucz do poprawy sytuacji jest w rękach Ministerstwa Zdrowia. Jak do tej pory kolejni ministrowie nie podejmowali odpowiednich działań w celu zapewnienia bezpieczeństwa przy stosowaniu terapii antybiotykowej.

CZYTAJ TEŻ Wyjazd do sanatorium – dostanę zwolnienie lekarskie czy muszę brać urlop?

Jak leczyć choroby bakteryjne?

W ocenie NIK w ciągu ostatnich 13 lat żaden minister zdrowia nie wyznaczył jednostki pełniącej rolę centrum kontroli zakażeń, lekooporności i konsumpcji antybiotyków. Tymczasem takie zobowiązanie zostało złożone przed laty przez polski rząd wobec Unii Europejskiej. Choć istnieje w Polsce Narodowy Program Ochrony Antybiotyków, resort nie zauważa, w ocenie NIK, jego skuteczności: Nie zobowiązał Narodowego Instytutu Leków do prowadzenia odrębnej rejestracji badań dotyczących oporności u wybranych gatunków bakterii chorobotwórczych, mimo że wydatki na wykonanie tych badań stanowiły większość wydatków przeznaczonych na wykonanie programu – czytamy w raporcie NIK.

Między innymi z tego powodu NIK mówi o potrzebie wdrożenia działań, które będą zmierzały do poprawy bezpieczeństwa pacjentów – od poziomu centralnego po przychodnie.

Co to jest lekooporność?

To jednak niejedyny problem. Jak zauważa NIK, w szpitalach stale przybywa chorych zakażonych lekoopornymi szczepami bakterii. Oznacza to, że organizm pacjenta cechuje zmniejszona wrażliwość na te same stężenia leków podczas terapii.

Jak zauważa Najwyższa Izba Kontroli, pojawienie się i rozprzestrzenianie opornych na antybiotyki szczepów bakterii jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia publicznego: Liczbę lekoodpornych zakażeń szacuje się od ok.

 300 tys. do ok. 500 tys. Roczne koszty bezpośrednie ponoszone przez świadczeniodawców, w związku z przedłużeniem hospitalizacji z powodu zakażeń, szacuje się na ok. 800 mln złotych informuje NIK.

CZYTAJ TEŻ Zwolnienia lekarskie. Kogo ZUS sprawdzi w pierwszej kolejności?

CZYTAJ TEŻ Czy lekarz może nie wystawić zwolnienia lekarskiego?

Jak poważnym zagrożeniem są bakterie lekooporne?

W czasie przeprowadzonych kontroli Najwyższa Izba Kontroli uzyskała niepokojące dane z Narodowego Funduszu Zdrowia. Wynika z nich, że od 2016 roku do pierwszego półrocza 2018 roku spośród prawie 21 tys. hospitalizowanych z tego powodu pacjentów, w wyniku zakażenia lekoopornymi bakteriami zmarło 3,6 tys. osób, czyli ponad 17 procent. Dla porównania, w przypadku pozostałych pacjentów wspomniany wskaźnik wynosi 1,9 proc. To oznacza, że prawdopodobieństwo zgonu pacjenta zakażonego w szpitalu bakterią lekooporną jest 8-krotnie wyższe niż w przypadku pacjenta niezakażonego – czytamy w raporcie NIK.

Co jest przyczyną lekooporności?

Jak zauważa Izba, jedną z istotnych przyczyn powstawania lekooporności jest nadużywanie i niewłaściwe stosowanie antybiotyków. Rozwiązaniem problemu nie jest produkcja nowych antybiotyków, gdyż barierę stanowią wysokie koszty i problemy technologiczne w badaniach nad nowymi lekami.

Czy Polacy przesadzają z antybiotykami?

Biorąc pod uwagę powyższe, dużo do myślenia daje porównanie konsumpcji środków przeciwbakteryjnych stosowanych w różnych krajach Unii Europejskiej w leczeniu otwartym, czyli poza szpitalami. Średnia dla całej UE w 2017 roku wynosiła 21,8 dobowych dawek na 1000 mieszkańców, podczas gdy w Polsce w tym samym czasie było to 27 dobowych dawek. Najniższy wskaźnik odnotowała Holandia – 10,1, najwyższy zaś Cypr 33,6 (wszystkie dane na 1000 mieszkańców).

W przypadku leczenia szpitalnego średnia ważona dla UE wynosi 2 dawki dzienne. W naszym kraju wskaźnik ten był niższy i wyniósł 1,79 dobowych dawek na 1000 mieszkańców.

Zastrzeżenia NIK po kontroli

W wyniku przeprowadzonej kontroli, którą objęto Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Instytut Leków oraz 16 podmiotów leczniczych w okresie od 2016 roku do końca pierwszego półrocza 2018 roku stwierdzono kilka nieprawidłowości wymagających poprawy.

W kontrolowanych placówkach w 2017 roku, w porównaniu do 2016 roku nastąpił wzrost liczby pacjentów, u których stwierdzono zakażenie lekoopornymi szczepami bakterii o 23,5%, mimo że liczba hospitalizowanych pacjentów w tym okresie spadła o 0,11%. 

W ocenie NIK połowa ze skontrolowanych szpitali nie przestrzegała przepisów o zwalczaniu zakażeń.

Siedem skontrolowanych szpitali (43,8%) nie przeprowadzało analiz związanych z wdrażaniem Szpitalnej Polityki Antybiotykowej i racjonalizacji stosowania antybiotyków – informuje Izba.

Co można na zwolnieniu lekarskim?Co można na zwolnieniu lekarskim? Iga Gradzka

Co więcej, w badaniu ankietowym, więcej niż co dziesiąty szpital przyznał, że w ogóle nie wdrożył Szpitalnej Polityki Antybiotykowej. Prawie 30% szpitali przyznało, że wprowadziło ją, ale w niepełnym zakresie.

Kontrola NIK ujawniła także niedostateczne wykorzystywanie diagnostyki mikrobiologicznej zarówno w szpitalach, jak również w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej.

Innym wnioskiem z kontroli jest brak rozwiązań systemowych oraz brak całościowych danych dotyczących zużycia antybiotyków.

NIK wystosowała szereg wniosków pokontrolnych zarówno do ministra zdrowia, jak i dyrektorów szpitali. Pełną listę można przeczytać na stronie internetowej NIK.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Tagi: porady

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze