Kukurydza na plaży, lody i orzeszki w karmelu. Dlaczego nie dostaję paragonu? Jak zareklamować taki zakup?

Plażowi sprzedawcy kukurydzy, orzeszków w karmelu, a także lodów i innych łakoci wpisali się już w krajobraz polskiego wybrzeża. Czy musimy dostać paragon za taką sprzedaż i czy można reklamować taką sprzedaż, gdy np. kukurydza będzie nieświeża?

Kukurydza na plaży, lody i orzeszki w karmelu. Dlaczego nie dostaję paragonu? Jak zareklamować taki zakup?
  • Martyna Kowalska
  • /
  • 16 czerwca 2019

Słońce, fale, odpoczynek i mnóstwo parawanów. Czego jeszcze brakuje w tym opisie? Plażowych sprzedawców, którzy dla wielu są mistrzami marketingu ze względu na niezwykłe umiejętności oratorskie. Wielu z nas słyszało ich przyśpiewki:

  • Hej tam ludzie, czy wy śpicie? – jagodzianek nie widzicie?!
  • Nawet Neptun wyszedł z wody, by spróbować nasze lody
  • Nawet papież w Watykanie jada kolbę na śniadanie

Nie może też zabraknąć takich z lekką nutą erotyki: 

  • Żono, żono zaskocz męża, kup mu kolbę, kolba wskrzesi węża
  • Moja żonka mnie zdradzała, zjadła kolbę to przestała

Lubisz łamigłówki? - Rozwiąż nas quiz o kremach do opalania

Piwo, lody na plaży

Sprzedawcy z wypełnionymi po brzegi torbami raczą plażowiczów smakołykami. Mają lody, piwo, kukurydzę, orzeszki, naleśniki. Co prawo mówi o takiej sprzedaży?

Handel lodami czy kukurydzą albo innymi artykułami na plaży podlega przepisom o handlu obwoźnym. Właściciel takiego biznesu musi mieć zarejestrowaną działalność. Zgodnie z art. 60 kodeksu wykroczeń:

§ 1. Kto wykonuje działalność gospodarczą bez wymaganego zgłoszenia do ewidencji działalności gospodarczej, wpisu do rejestru działalności regulowanej lub bez wymaganej koncesji albo zezwolenia, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

Dodatkowo taka sprzedaż musi być prowadzona w miejscu, które jest wyznaczone przez gminę, które w znacznej większości (nie licząc plaż prywatnych) zarządzają nimi. 

Art. 603. Sprzedaż poza miejscem wyznaczonym przez gminę:

§ 1. Kto prowadzi sprzedaż na terenie należącym do gminy lub będącym w jej zarządzie poza miejscem do tego wyznaczonym przez właściwe organy gminy, podlega karze grzywny.

Czytaj także: Jak wybrać najlepsze dla siebie okulary przeciwsłoneczne?

Handel obwoźny na plaży

Aby prowadzić handel obwoźny należy zarejestrować taką działalność w urzędzie miasta i gminy. Jeśli chcemy sprzedawać jedzenie z samochodu, potrzebna będzie dodatkowo zgoda Sanepidu. Chcąc działać zgodnie z prawem, prowadząc handel obwoźny, można sprzedawać w wyznaczonych miejscach z ruchomych punktów sprzedaży, automatów ulicznych, namiotów i straganów. Oczywiście na początku trzeba zarejestrować działalność w urzędzie miasta i gminy, a zamiar sprzedaży żywności ze środków transportu zgłosić właściwemu organowi, zarejestrować i uzyskać zatwierdzenie przez właściwego miejscowo państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.

Czytaj także: Wszystko co musisz wiedzieć o reklamacjach

Jeśli tego nie zrobimy, popełniamy wykroczenie. Handel obwoźny to również sprzedaż realizowana przez zatrudnionych przez przedsiębiorcę sprzedawców spacerujących po plaży.

Plaża to targowisko?

Są też przepisy, według których plaża może być uznana za targowisko. W związku z tym osoba, która nie jest podatnikiem podatku od nieruchomości, będzie musiała zapłacić opłatę targową.

Jeśli więc ktoś sprzedaje lody albo kukurydzę na plaży będzie musiał zapłacić opłatę targową na rachunek bankowy gminy. Jeśli jednak wynajmie fragment plaży, to zapłaci podatek od nieruchomości i wtedy opłaty targowej nie będzie musiał ponosić.

Nieświeże jagodzianki na plaży - reklamacja

No i oczywiście nie można zapomnieć o przyśpiewce o lodach Bambino:

Kto się pierogami struje, niech naleśników spróbuje. 10 jajek, wiadro wody i już są bambino lody. Hej ty za parawanem, kup se loda, będziesz panem.

Przy okazji tej przyśpiewki o zatruciu się naleśnikami, wypada zadać pytanie:  A co jeśli nie posmakują nam wyroby oferowane przez plażowych sprzedawców? Przecież nie wydają paragonu.

I tu sytuacja prawna jest bardzo jasna. Jeśli roczny dochód z tej działalności nie przekracza 20 tys. zł, to taki przedsiębiorca nie musi mieć kasy fiskalnej, a co za tym idzie - wydawać paragonów.

Jak pokazuje praktyka - nikt, kto sprzedaje na plaży takiego paragonu nie wystawia. Jak więc będzie z reklamacją?

Towar możesz reklamować tak samo, jak w podczas zakupów w sklepie. Paragon do reklamacji nie jest koniecznością, jednak jedynym dowodem na to, że kupiliśmy konkretnie u tego sprzedawcy będą zeznania świadków.

Warto też pamiętać, że w trakcie składania takiej reklamacji możemy mieć nawet problem z „namierzeniem” właściwego sprzedawcy. Sprzedaż popcornu na plaży jest bowiem tzw. drobną umową życia codziennego, umowa małej wagi, drugorzędną. Jej specyfiką jest np. to, że jest wykonywana natychmiast po jej zawarciu. Wtedy nie istnieje obowiązek informacyjny ze strony przedsiębiorcy. W typowej relacji konsument - przedsiębiorca, za drobne umowy życia codziennego można też uznać np. codzienne zakupy produktów spożywczych, kupno ubrań itd.

Towar oczywiście podlega reklamacji (na podstawie kodeksu cywilnego), ale to, od kogo go zakupiliśmy, znów będzie problematyczne do udowodnienia, tzn. tylko świadek i odszukanie przedsiębiorcy.

Czytaj także: Podróż pociągiem z psem. Czy muszę kupić osobny bilet dla psa?

 

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze