Hydrolodzy alarmują. Już w sierpniu wyschną nawet przydomowe studnie

Jeszcze w sierpniu może zabraknąć wody w indywidualnych płytkich ujęciach gospodarskich (np. studniach) oraz ujęciach komunalnych użytkujących pierwszy stopień wodonośny – ostrzega Państwowa Służba Hydrogeologiczna. Problemy mogą wystąpić w aż ośmiu polskich województwach.  

Hydrolodzy alarmują. Już w sierpniu wyschną nawet przydomowe studnie
  • Mikołaj Frączak
  • /
  • 5 sierpnia 2019

Ograniczenia w użytkowaniu wody

Zakazy podlewania ogródków i skwerów mogą zostać wydane w kolejnych gminach. Wszystko przez realne zagrożenie wyschnięcia wielu ujęć wody. Sytuacja jest na tyle poważna, że służby hydrogeologiczne zdecydowały się na wydanie pierwszego w tym roku ostrzeżenia. Stan zagrożenia został wprowadzony na obszarze województw: wielkopolskiego, lubuskiego, opolskiego (część południowo-wschodnia), śląskiego (część zachodnia i północno-zachodnia), mazowieckiego (część północno-zachodnia), łódzkiego (część południowo-wschodnia), lubelskiego (część północna) oraz zachodniopomorskiego (część południowo-zachodnia).

Gminy będą karać za podlewanie ogródków w upał? Bo trzeba oszczędzać wodęGminy będą karać za podlewanie ogródków w upał? Bo trzeba oszczędzać wodę Michał Górecki

Czym jest niżówka?

Według hydrologów zagrożenie jest spowodowane zjawiskiem „niżówki hydrogeologicznej” spowodowanej suszą. To nic innego jak okresowe obniżenie stanów wody, np. w rzekach i strumieniach, co można zaobserwować, patrząc na bardzo niski stan Wisły w Warszawie. Podczas niżówki, rzeki zasilane są przez zasoby podziemne, co w konsekwencji powoduje obniżenie się poziomu zwierciadła wód podziemnych. W przypadku mniejszych cieków, takich jak strumienie, dochodzi do całkowitego ich wyschnięcia, co obserwujemy głównie na obszarach suchych i półsuchych, a także na terenach krasowych (np. Jura Krakowsko-Częstochowska).

Czy zabraknie wody w wodociągu?

W opinii hydrogeologów niskie stany położenia zwierciadła wód podziemnych mogą powodować występowanie niedoborów wody w indywidualnych płytkich ujęciach gospodarskich – czyli np. studniach. Problem może dotyczyć także tych miejscowości, które zasilane są z ujęć komunalnych użytkujących tzw. pierwszy poziom wodonośny.

W okresie objętym prognozą hydrogeolodzy nie przewidują trudności w funkcjonowaniu ujęć eksploatujących głębsze poziomy wodonośne. Mapę terenów objętych zagrożeniem można zobaczyć na stronie Państwowego Instytutu Geologicznego.

CZYTAJ TEŻ Przygotuj się na drożyznę – susza rolnicza już w 14 województwach!

CZYTAJ TEŻ Takich podwyżek nikt się nie spodziewał. Inflacja rośnie błyskawicznie

Susza rolnicza – jaka jest skala zjawiska?

Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa – Państwowy Instytut Badawczy, w ostatnim raporcie Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej stwierdził występowanie na suszy na terenie piętnastu z szesnastu województw – oprócz woj. małopolskiego.

Największy deficyt wody w okresie 21 maja – 20 lipca br., podobnie jak w poprzednich okresach raportowania, notowano na obszarze Pojezierza Lubuskiego. Obecnie na tym terenie wartość Krajowego Bilansu Wodnego (KBW) osiąga od -240 do -249 mm. Na przeważającym obszarze województwa: lubuskiego, wielkopolskiego, północnej części woj. łódzkiego oraz w zachodnich rejonach woj. mazowieckiego i lubelskiego deficyt wody wynosi od -200 mm do -240 mm. Duży deficyt wody od -170 do -200 mm notowano na dużym terenie województw: zachodniopomorskiego, w części północnej województw: lubelskiego, dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego, w części południowej woj. podlaskiego, mazowieckiego, świętokrzyskiego oraz w zachodnich terytoriach woj. kujawsko-pomorskiego. Na południu kraju w woj. małopolskim, podkarpackim, dolnośląskim oraz na północy Polski w woj. pomorskim, warmińsko-mazurskim, w tym okresie sześciodekadowym notowano najmniejsze niedobory wody wynoszące od -50 do -119 mm – czytamy na stronie instytutu z Puław

Co istotne dla konsumenta – susza występuje wśród wszystkich monitorowanych upraw, co z dużym prawdopodobieństwem przełoży się na wzrost cen artykułów spożywczych.

Tereny najbardziej zagrożone niżówką

Na terenie Polski znajdują się dwa rejony szczególnie zagrożone zjawiskiem niżówki. Mowa o obszarach, na których od 1951 roku odnotowano dotąd ponad 24 przypadki tego niekorzystnego zjawiska. Pierwszy – to pogranicze trzech województw: mazowieckiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego (choć akurat w tym roku poważnego zagrożenia tam nie ma) oraz północna część województwa wielkopolskiego na obszarze między Piłą a Poznaniem.

Zjawisko dość często występuje także na przeważającym obszarze Podlasia, we wschodniej Lubelszczyźnie, południowej Opolszczyźnie, pograniczu woj. kujawsko-pomorskiego i warmińsko mazurskiego, a także obszaru rozciągającego się na wschód od Odry na wysokości Słubic i Kostrzyna. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

UWAGA KONKURS

Konkurs - Kampania Bezpieczne zakupy w internecie
REKLAMA / WSPÓŁPRACA

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze