Gminy będą karać za podlewanie ogródków w upał? Bo trzeba oszczędzać wodę

Od kilku dni w całej Polsce wysokie temperatury dają się we znaki, gminy apelują o oszczędzanie wody.

Gminy będą karać za podlewanie ogródków w upał? Bo trzeba oszczędzać wodę
  • Michał Górecki
  • /
  • 11 czerwca 2019

Zakaz podlewania ogrodu

Zakaz podlewania ogrodu lub wskazanie godzin, kiedy można ogród podlewać, prośba o ograniczenie użytkowania myjni samochodowych czy napełniania basenów. Gminy dwoją i się i troją, by nie zabrakło wody.

Mieszkam pod Warszawą. Od kilku dni w mediach społecznościowych pojawiają się apele gminnych włodarzy o oszczędzanie wody. I tak ogródek można podlewać po godz. 23, a mycie samochodu najlepiej odłożyć na później. Dlaczego? Wszystko przez bardzo niskie ciśnienie wody, które znacząco utrudnia kąpiel.

Podobne apele wystosowało do swoich mieszkańców wiele gmin w kraju. Jak się okazuje, samorząd ma prawo nałożyć takie ograniczenia, jeśli wysokie temperatury spowodują wzmożone zużycie wody w sieci wodociągowej. A złamanie zakazu podlewania ogrodu albo mycia samochodu może kosztować przynajmniej 500 zł.

Sprawdź także: Ile dokładnie kosztuje użytkowanie zmywarki?

Ograniczenie zużycia wody

Zakład wodociągowy będzie mógł skontrolować zużycie według licznika wody i jeśli okaże się, że jest ono zdecydowanie za duże, może również nałożyć karę. Jak to będzie sprawdzane? Zakład wodociągowy porówna, ile wody pobraliśmy i ile odprowadziliśmy w postaci ścieków. Wystarczy, że różnica między takimi wartościami będzie zbyt duża i już grozi nam kara.

Problem jest bardzo poważny. W weekend w Skierniewicach wystąpiły problemy z wodą. Obecnie nie można jej używać dla celów innych niż „socjalno-bytowe”. Podobne ograniczenia wprowadzono w Kutnie, a także w Drużbicach:

Wójt Gminy Drużbice zwraca się z ogromną prośbą do mieszkańców Gminy i właścicieli działek rekreacyjnych, o rozważne i możliwie oszczędne korzystanie z wody oraz ograniczenie do minimum podlewania przydomowych ogródków i trawników w czasie upałów. Szanujmy się nawzajem i pamiętajmy, że nie jesteśmy sami! Pobór wody do napełnienia basenu czy podlewania ogródka może spowodować, że w danym momencie innym braknie jej do celów bytowo-socjalnych w gospodarstwach rolnych.

Jeszcze raz bardzo proszę mieszkańców o zrozumienie zaistniałej sytuacji oraz zastosowanie się do powyższej prośby – czytamy na stronie gminy.

Wszystko dlatego, że wodociągi nie są w stanie poradzić sobie z tak dużym zużyciem wody.

Zakaz dotyczy przede wszystkim podlewania ogrodów, upraw czy innych terenów zielonych. Nie można też lać wody do basenu albo używać jej do mycia samochodów.

Sprawdź także: Alternatywy dla wody z butelki

Zakłady wodociągowe są samorządowe, dlatego gminy decydują o tym, w jaki sposób woda jest dostarczana. Gdyby były prywatnymi firmami, istniałaby możliwość wystąpienia o odszkodowanie, jeśli np. z powodu ograniczenia zużycia wody nasz ogród czy trawnik zmarnieje.

Sprawdź także: Tekstylne buble, czyli jak nas oszukują producenci ubrań

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Tagi: konsument

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze