Czy można kupić alkohol przez internet?

Polacy kochają zakupy online. Najchętniej robimy zakupy w sieci w niedzielę, na co bez wątpienia przełożył się zakaz niedzielnego stacjonarnego handlu. W internecie najczęściej kupujemy odzież, dodatki, buty i produkty dla dzieci. Coraz chętniej robimy również zakupy spożywcze. Czy do listy zakupów możemy dorzucić zgrzewkę piwa lub butelkę wina? Czy w Polsce można legalnie kupić alkohol w internecie?

Czy można kupić alkohol przez internet?
  • Dorota Kraskowska
  • /
  • 16 maja 2019

Monopolowy sklep internetowy. Czy można założyć taki biznes w Polsce? Dane z końca 2018 roku wskazują, że w naszym kraju zarejestrowanych jest już prawie 31 tys. sklepów internetowych. Czy w którymś z nich można zamówić alkohol z dostawą do domu?

Sprzedaż alkoholu online. Wyrok sądowy

W sprawie sprzedaży alkoholu przez internet zapadały jednoznaczne orzeczenia. Sądy są wyraźnie przeciwne takiej działalności. Nie jest możliwe otrzymanie koncesji na sprzedaż alkoholu w internecie (wyrok NSA z 14 kwietnia 2011 roku sygn. II GSK 431/10). W orzeczeniu czytamy, że nie ma możliwości otrzymania koncesji na prowadzenie sprzedaży w internecie, ponieważ sieć nie jest miejscem w znaczeniu konkretnej lokalizacji, do której koncesja może być przypisana.

Przepisy Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wyraźnie wskazują tzw. punkty sprzedaży detalicznej napojów alkoholowych:

  1. Sprzedaż detaliczną napojów alkoholowych, zawierających powyżej 4,5% alkoholu (z wyjątkiem piwa) przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, prowadzi się w punktach sprzedaży, którymi są:
    • sklepy branżowe ze sprzedażą napojów alkoholowych,
    • wydzielone stoiska – w samoobsługowych placówkach handlowych o powierzchni sprzedażowej powyżej 200 m2,
    • pozostałe placówki samoobsługowe oraz inne placówki handlowe, w których sprzedawca prowadzi bezpośrednią sprzedaż napojów alkoholowych.
  2. Producenci określeni w art. 17 ust. 3 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich, obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina (Dz. U. z 2014 r. poz. 1104 oraz z 2015 r. poz. 1419 i 1893) mogą prowadzić sprzedaż detaliczną win gronowych pochodzących z upraw własnych przeznaczonych do spożycia w miejscu lub poza miejscem sprzedaży w punkcie sprzedaży, którym jest lokalizacja w miejscu wytworzenia wina uzyskanego z winogron pochodzących z upraw własnych.

Nie ma więc złudzeń, przepisy stanowią jasno - w Ustawie wymieniono katalog zamknięty miejsc, w których można legalnie sprzedawać alkohol.

Sklepów internetowych w katalogu nie ma. A to oznacza, że w Polsce sprzedaż alkoholu online jest nielegalna.

Czytaj też: Czy można pić alkohol "pod chmurką"?

Koncesja na sprzedaż alkoholu w sklepie stacjonarnym a sprzedaż alkoholu online

A co w przypadku, kiedy przedsiębiorca ma ważną koncesję na sprzedaż alkoholu w sklepie stacjonarnym i chce rozszerzyć swoją działalność również na sprzedaż alkoholu online? Niektórzy przedsiębiorcy utrzymywali, że mogą prowadzić taką działalność przez internet, ponieważ nie jest ona wprost zabroniona Ustawą.

Orzeczenie WSA we Wrocławiu z 23 października 2013 roku nie pozostawiło w tej kwestii złudzeń (sygn. III SA/Wr 520/13). Sąd orzekł, że przywołanie braku zakazu w Ustawie nie jest żadnym argumentem, ponieważ celem ustawodawcy było ograniczenie, a nie rozszerzenie sprzedaży, dlatego traktowanie jej rozszerzająco jest błędem. Dodatkowo powoływano się w orzeczeniu na fakt, że wydanie towaru powinno nastąpić w miejscu oznaczonym w koncesji, co nie ma miejsca w wypadku sprzedaży internetowej.

Inne orzeczenie w sprawie zakazu prowadzenia sprzedaży alkoholu przez internet (sprawa II GSK 2566/14 – Wyrok NSA z 2016-04-21) jednoznacznie ucina dotychczasowe wątpliwości dotyczące prowadzenia sprzedaży alkoholu przez internet. NSA stwierdził, że gdy na skutek złożenia zamówienia przez internet sprzedający dostarcza alkohol do miejsca wskazanego przez kupującego i tam następuje wydanie towaru nabywcy, to w tym właśnie miejscu dochodzi do przeniesienia własności rzeczy, co stanowi realizację zawartej umowy sprzedaży. Ponieważ miejsce wydania rzeczy (alkoholu) nie jest miejscem, w którym prowadzony jest sklep dysponujący zezwoleniem na sprzedaż alkoholu, dochodzi do zrealizowania skutku rozporządzającego umowy sprzedaży poza tym sklepem, w istocie rzeczy w dowolnym miejscu wskazanym przez nabywcę.

Kluczowy w tym wypadku jest właśnie ten “skutek umowy sprzedaży”, który następuje poza sklepem dysponującym zezwoleniem na sprzedaż. A to powoduje, że alkohol niezgodnie z zezwoleniem staje się dostępny w nieograniczonej liczbie miejsc.

Alkohol online a ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi

NSA stwierdził, że całkowicie niedozwolone jest wszelkie łagodzenie przyjętych w Ustawie ograniczeń dostępności alkoholu i stosowanie jakichkolwiek ułatwień w jego nabyciu, np. poprzez przyjmowanie zamówień na odległość i dowożenie alkoholu do miejsca wyznaczonego przez klienta. Uznanie dopuszczalności takich działań całkowicie zaprzecza celowi Ustawy, bowiem daje sposób na proste i pełne obejście ograniczeń. Celem Ustawy było przecież utrudnienie dostępności alkoholu, nie zaś uproszczenie jego dostarczenia klientowi.

Stanowisko NSA jest więc jasne i każdy sprzedawca, który zdecyduje się na uruchomienie monopolowego sklepu internetowego powinien mieć świadomość ryzyka związanego z tego typu działalnością.

Monopolowy w internecie. Co do zasady: wybór online, odbiór ofline

Oczywiście istnieje mnóstwo internetowych platform z alkoholami. Możesz wybierać do woli, porównywać ceny, skonsultować się doradcą, dodawać kolejne butelki do koszyka. Ale alkohol odbierzesz wyłącznie osobiście w sklepie stacjonarnym. Wyłącznie? Hmm...

Zdarza się, że przedsiębiorcy działają szeroko, skoro Ustawa wprost nie zabrania. Wszelkie zabiegi prawne mogą ograniczyć ryzyko, ale w obecnym stanie prawnym nigdy go do końca nie wyeliminują. Znajdziesz więc i takie miejsca, gdzie sprzedawcy oferują dostawę "pod drzwi", ale podkreślają, że przesyłkę z alkoholem musi odebrać osoba pełnoletnia legitymująca się dowodem osobistym i rzecz jasna - musi być trzeźwa.

Czytaj też:

Jak wychodziłem z uzależnienia od Red Bulla?

Napoje energetyczne, czyli wielka ściema dla naszego mózgu

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Tagi: konsument

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze