Czego to nie wymyślą. Psy mają swoją...piekarnię

Ścisła dieta i konieczność zapewnienie odpowiedniego pożywienia dla swojego czworonoga była przyczyną powstania pierwszej w Polsce piekarni dla psów.

Czego to nie wymyślą. Psy mają swoją...piekarnię
  • Martyna Kowalska
  • /
  • 15 kwiecień 2019

Piekarnie dla psów - jak działa

Wszystko zaczęło się kilka lat temu od cierpiącego na problemy z układem pokarmowym czworonoga - Paka, który z wtedy jeszcze niejasnych przyczyn chorował po zjedzeniu psich przysmaków masowej produkcji. – Każdy, kto posiadał lub posiada psa i jest człowiekiem wie, że czworonogowi nie sposób odmówić drobnej codziennej przyjemności w postaci przysmaków. Rozwiązaniem było piec psie ciastka w domu i w ten sposób samodzielnie decydować o ich składzie. Gama ciastek nieustannie się zwiększała i ulegała modyfikacjom, z czego zaczęły korzystać również zaprzyjaźnione z nami psy o podobnych do Paka problemach lub nieprzejednanym apetycie – wyjaśnia Piotr Głowacki, założyciel Psiekarni.

Problem z psem i biznes

Tak właśnie problem z własnym czworonożnym przyjacielem doprowadził do powstania tej piekarni dla psów. – Pomysł powstania Psiekarni chodził za mną, jak nomen omen pies, przez ostatnie trzy lata, ale i tak cały czas powtarzam, że to Pako jest jej głównym pomysłodawcą oraz testerem i kontrolerem jakości. Od samego początku jasne było również, że Psiekarnia nie dostarczy żadnej partii ciastek, której z czystym sumieniem nie dałbym właśnie jemu. Taki standard zobowiązuje – dodaje Głowacki.

Produkty bez konserwantów

To założenie pociągnęło za sobą kolejne trzy kryteria, jakimi w swojej pracy kieruje się Psiekarnia, w której produktach na próżno szukać konserwantów i wzmacniaczy smaku oraz innych dziwnych składników. Ma być smacznie, świeżo i naturalnie. Manufaktura oferuje przy tym szeroką gamę produktów, więc jest w stanie dogodzić każdemu psiakowi, a ciastka wyrabiane są ręcznie i wypiekane dopiero, gdy już zostaną zamówione. Gotowe smakołyki są pakowane próżniowo, co dodatkowo dłużej pozwala im zachować świeżość. – Staramy się, aby każdy psiak mógł zjeść nasze ciasteczka. Właśnie dlatego postanowiliśmy, że już na starcie zaoferujemy szeroką gamę psich przysmaków. Można w niej znaleźć ciasteczka wegańskie, ale i takie, które nie zawierają glutenu, które dedykowane są psiakom chorym na celiakię – konkluduje Głowacki.

Czy ten artykuł był przydatny?

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze