Wysokość odszkodowania za opóźniony lot. Co to jest rzeczywisty czas przylotu?

Jak rozumieć pojęcie „czas przylotu” używane do celów określenia wielkości opóźnienia? Czy pasażer miał prawo do wyższego odszkodowania? Sprawdź orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości z 4 września 2014 r.

Rodzina na lotnisku
  • Rafał Stępniewski
  • /
  • 10 listopada 2014

Wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożył Sąd Okręgowy w Salzburgu (Austria). Dotyczył on wykładni pojęcia „czasu przylotu” w rozumieniu art. 2, 5 i 7 rozporządzenia nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 lutego 2004 r., ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład, odwołania lub dużego opóźnienia lotów.

Wniosek został złożony w ramach sporu między przewoźnikiem lotniczym Germanwings GmbH a jednym z pasażerów, R. Henningiem, któremu odmówiono wypłacenia odszkodowania z tytułu opóźnienia, z jakim jego lot miał przybyć na lotnisko Kolonia/Bonn (Niemcy).

Stan faktyczny wyglądał następująco: R. Henning wykupił w Germanwings bilet na lot z Salzburgana lotnisko Kolonia/Bonn. Rezerwacja przewidywała odlot z lotniska w Salzburgu o godzinie 13.30 i przylot na lotnisko Kolonia/Bonn w tym samym dniu o godzinie 14.40. Odległość między tymi dwoma lotniskami, mierzona metodą trasy po ortodromie wynosi mniej niż 1500 kilometrów (Artykuł 7 rozporządzenia nr 261/2004 „Prawo do odszkodowania” w pkt 4 określa, że odległości lotu mierzone są metodą trasy po ortodromie).

Start z lotniska w Salzburgu odbył się z opóźnieniem. Samolot przyziemił na drodze startowej lotniska Kolonia/Bonn o godzinie 17.38. Samolot osiągnął pozycję postojową dopiero o godzinie 17.43, czyli 3 godziny i 3 minuty po planowej godzinie przylotu. Drzwi samolotu zostały otwarte wkrótce potem. R. Henning twierdził, że miejsce docelowe zostało osiągnięte z opóźnieniem względem planowej godziny przylotu przekraczającym 3 godziny (dokładnie 3 godziny 3 minuty). W związku  z tym jest uprawniony, na mocy art. 5–7 rozporządzenia nr 261/2004 oraz na mocy poprzedniego wyroku Trybunału Sprawiedliwości do odszkodowania w wysokości 250 EUR (Wyrok Folkerts C 11/11, EU:C:2013:106, pkt 32 oraz Wyrok Trybunału z dnia 19 listopada 2009 r. Sturgeon i in.

(sprawy połączone C-402/07 i C- 432/07).

Germanwings bronił się tym, że rzeczywistym czasem przylotu był moment, w którym koła maszyny dotknęły płyty lotniska, a tym samym opóźnienie względem planowej godziny przylotu wynosiło jedynie 2 godziny 58 minut, w związku z czym nie ma mowy o prawie do odszkodowania. Sąd pierwszej instancji przyjął, że rzeczywistym czasem przylotu, jaki należy wziąć pod uwagę był moment, w którym pierwsze drzwi samolotu zostały otwarte celem umożliwienia pasażerom opuszczenia go i zasądził od Germanwings na rzecz R. Henninnga odszkodowanie w wysokości 250 EUR.

Od tego wyroku Germanwing wniósł apelację do Sądu Okręgowego. Sąd w ramach prowadzonego postępowania zadał pytanie – wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym o treści: „Który moment jest miarodajny dla pojęcia czas przylotu”. Trybunał Sprawiedliwości w wyroku podkreślił, że „samo rozporządzenie rzeczywiście nie definiuje w sposób precyzyjny pojęcia, ponieważ oznacza ono „miejsce lądowania określone na bilecie przedstawionym na stanowisku kontrolnym lub w przypadku lotów łączonych, miejsce lądowania ostatniego lotu”. Rozporządzenie nie definiuje pojęcia rzeczywistego czasu przylotu. Jednak wymogi jednolitego stosowania prawa Unii, jak i zasada równości traktowania wskazują na to, że treści przepisu prawa UE (który nie zawiera wyraźnego odesłania do prawa państw członkowskich w celu określenia jego znaczenia i zakresu) należy zwykle nadawać w całej Unii Europejskiej autonomiczną wykładnię.

Jak Trybunał orzekł już wcześniej, pasażerowie lotów o dużym opóźnieniu, to jest wynoszącym co najmniej trzy godziny, mają prawo – na wzór pasażerów, których pierwotny lot został odwołany i którym przewoźnik lotniczy nie jest w stanie zaproponować zmiany planu podróży – do odszkodowania na podstawie art. 7 cytowanego rozporządzenia z uwagi, że również ponoszą nieodwracalną stratę czasu. Chodzi bowiem o to, że w trakcie lotu pasażerowie pozostają odosobnieni w zamkniętej przestrzeni, pod dyrektywami i nadzorem przewoźnika lotniczego. W takich warunkach pasażerowie nie mogą kontynuować prowadzenia aktywności osobistej, rodzinnej, społecznej lub zawodowej. Dopiero po zakończeniu lotu mogą podjąć na nowo swą zwyczajową aktywność. Tego typu niedogodności należy uznać za niemożliwe do uniknięcia, kiedy czas trwania lotu nie przekracza przewidzianego okresu. Jednak w razie opóźnienia, spędzony czas w warunkach niemożliwości prowadzenia aktywności osobistej jako czas wykraczający ponad przewidziany czas lotu stanowi „czas stracony” w świetle faktu, że pasażerowie nie mogą wykorzystać go do realizacji celów, jakie zawiodły ich do udania się w pożądanym przez nich momencie do wybranego miejsca.

Wynika stąd, że pojęcie „rzeczywistego czasu przylotu” należy rozumieć jako odpowiadające chwili, w której taka sytuacja dobiega końca. Co do zasady sytuacja pasażerów lotu nie zmienia się istotnie ani w momencie, w którym koła samolotu dotykają drogi startowej docelowego lotniska, ani w momencie, w którym samolot osiąga pozycję postojową i zaciągnięto hamulce postojowe lub umocowano klocki hamujące, gdyż pasażerowie wówczas nadal pozostają poddani różnym ograniczeniom, w zamkniętej przestrzeni, w której się znajdują. Dopiero w chwili, gdy pasażerowie mają prawo opuścić maszynę i gdy wydawane jest w tym celu polecenie otwarcia drzwi samolotu, mogą podjąć na nowo zwyczajowe aktywności bez konieczności doświadczania tych ograniczeń.

Mając na uwadze całość powyższych rozważań, na pytanie zadane przez sąd odsyłający należy odpowiedzieć, że art. 2, 5 i 7 rozporządzenia nr 261/2004 należy interpretować w ten sposób, że pojęcie „czasu przylotu” używane do celów określenia wielkości opóźnienia, którego doświadczyli pasażerowie danego lotu, oznacza moment, w którym co najmniej jedne z drzwi samolotu otwierają się, przy założeniu, że w owym momencie pasażerowie mają prawo opuścić maszynę.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami konsumenckimi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Czy ten artykuł był przydatny?

Tagi: kary

Newsletter dla konsumenta

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślemy Ci powiadomienie o najważniejszych tematach konsumenckich. Dla subskrybentów newslettera przygotowujemy specjalne wydarzenia np. webinaria. Nie pożałujesz!

Komentarze